Argumenty za zmartwychwstaniem (ciag dalszy)

: Podobnie jak nie da się podawać w wątpliwość konieczności Zmartwychwstania, tak i Ten, który tego dokona, jest w stanie to uczynić. Posiada bowiem całkowitą władzę nad wszystkim. W odniesieniu do Jego Mocy i Władzy rzeczy najmniejsze i największe są takie same. On stwarza źródło z taką samą łatwością, jak kwiat. Jest tak potężny, że całe stworzenie: planety, gwiazdy, światy, cząsteczki i substancje, świadczy o Jego Mocy i Majestacie. Nikt zatem nie ma prawa wątpić, że będzie On w stanie wskrzesić zmarłych na Dzień Sądu. Jego Moc jest taka, że w każdym stuleciu powołuje do istnienia nowe środowisko. On odnawia co roku świat, a w rzeczy samej – codziennie stwarza nowy świat. Zawiesza wiele przemijających światów na nici czasu i tak oto mijają stulecia, lata i dni. Wszystko to w doskonałym celu. On czyni wszystkie te rzeczy i ukazuje doskonałość Swojej Mądrości oraz piękno Swojej sztuki, kiedy to ziemia odziewa się w szaty wiosny, jakby była jednym kwiatem, który On ozdobił setkami tysięcy zmartwychwstań. Skoro jest On w stanie to uczynić, to jakże można wątpić, że zdoła spowodować Zmartwychwstanie i zamienić ten świat na inny? (Odnośnie do bezgranicznych możliwości Boskiej Mocy, zob. 31:28 i przyp. 6). ARGUMENT CZWARTY: Ustaliliśmy już, że istnieje konieczność Zmartwychwstania i że Ten, który wskrzesi zmarłych, jest w stanie tego dokonać. Cały świat jest „wystawiony” na Zmartwychwstanie i związane są z tym cztery kwestie: Pierwsza: Jest możliwe, by ten świat doszedł do swego kresu. Druga: Ten świat rzeczywiście dojdzie do swego kresu. Trzecia: Istnieje dla świata doczesnego możliwość odbudowy w formie Tamtego Świata (Świata Wieczności). Czwarta: Świat unicestwiony zostanie rzeczywiście wskrzeszony i odbudowany. Kwestia pierwsza: Śmierć wszystkiego, co stworzone, jest możliwa. Jeśli coś podlega prawu rozwoju, to z pewnością będzie ewoluować ku swemu końcowi. Oznacza to, że jego okres życia jest ograniczony i został mu wyznaczony „naturalny” kres. Dlatego umrze. Skoro zaś ludzkość jako mikrokosmos poddana jest śmierci, to również cały wszechświat, który można traktować jako makro-człowieka, nie może uniknąć przemijania. Przeminie, a rankiem Ostatniego Dnia zostanie przywrócony do życia. Tak jak żyjące drzewo, stanowiące miniaturę wszechświata, nie jest w stanie uniknąć unicestwienia, tak samo przeminą „gałęzie stworzenia”, które wyrosły z „Drzewa Stworzenia”. Jeśli wszechświat nie zostanie zniszczony w wyniku jakiegoś katastrofalnego zdarzenia zewnętrznego, które może mieć miejsce z rozkazu Wiecznej Woli, to z pewnością nadejdzie dzień, przewidziany również przez naukę, kiedy ów makro-człowiek odczuje śmiertelne drgawki swego końca. Wyda gwałtowny krzyk, wydarzy się to, co opisał Koran: Kiedy słońce zostanie zwinięte (i spowite ciemnością); kiedy gwiazdy spadną (tracąc swój blask); i kiedy góry zostaną wprawione w ruch (81:1-3). Kiedy niebiosa zostaną rozszczepione; i gdy gwiazdy będą padać w bezładzie i zostaną rozproszone; i gdy morza się wzburzą (wylewając się poza swe granice, mieszając się ze sobą) (82:1-3). Punkt subtelny, lecz wa ny: Woda zamarza i traci swoją zasadniczą, płynną postać; lód zamienia się w wodę i traci swój zasadniczy, stały stan skupienia; zasada materii wzmacnia się kosztem swojej formy materialnej. Duch się osłabia, gdy ciało staje się masywniejsze, a ciało słabnie, gdy duch staje się światlejszy. Świat jest stopniowo uszlachetniany przez mechanizm życia i na korzyść życia wiecznego. Siła Stwórcza daje tchnienie życia solidnym, nieożywionym substancjom w efekcie zadziwiających działań i uszlachetnia ten masywny świat dla przyszłego świata za pomocą światła życia. Prawda nie ginie nigdy, jak by nie była słaba. Kiedy prawda rozkwita i się rozszerza, to zawierająca ją forma słabnie i podlega uszlachetnieniu. Prawda duchowa, która stanowi zasadę rzeczy, jest odwrotnie proporcjonalna do mocy swojej formy, albo, innymi słowy, kiedy forma gęstnieje, to prawda słabnie, a kiedy forma słabnie, to prawda się wzmacnia. To prawo dotyczy wszystkich stworzeń, które się rozwijają i przekształcają. Z niniejszego argumentu wnosimy, że świat cielesny, który stanowi formę zawierającą wielką prawdę wszechświata, rozpadnie się na części na rozkaz Pełnego Majestatu Stwórcy, po czym zostanie w sposób wspaniały odbudowany. Pewnego dnia doświadczy urzeczywistnienia prawdy wyrażonej w wersecie koranicznym (14:48): Tego Dnia, kiedy ziemia zostanie zamieniona na inną ziemię i podobnie niebiosa, oni wszyscy pojawią się przed Bogiem, Jedynym, Wszechpotężnym Zwycięzcą. Nie ma wątpliwości, że śmierć świata jest możliwa. Kwestia druga: Świat z pewnością umrze. Na jego nieuniknioną śmierć wskazuje to, że mieszkańcy świata są stale zastępowani przez nowych – każdego dnia, roku i w każdej epoce. Zaproszeni na ten świat goście wkrótce się z nami żegnają, a za nimi postępują nowi. To fakt, który zaświadcza o przyszłej śmierci świata. Jeśli chcielibyśmy sobie wyobrazić śmierć tego świata, jak ją przedstawiają odpowiednie wersety koraniczne, to spójrzmy, jak dokładnie i precyzyjnie zostały połączone ze sobą poszczególne części wszechświata. Spójrzmy, jak delikatnie i subtelnie zostały zorganizowane w system. Wskutek tego, jeśliby choć jedno pojedyncze ciało niebieskie otrzymało rozkaz: „Opuść swoją oś”, to cały wszechświat zostałby wrzucony w otchłań śmierci. Gwiazdy zderzałyby się ze sobą, planety zostałyby rozproszone, a przestrzeń kosmiczną wypełniłby dźwięk wybuchających sfer. Góry zostałyby puszczone w ruch, a ziemia – spłaszczona. To właśnie uczyni Wieczna Moc, by Argumenty za Zmartwychwstaniem 1393 powołać do istnienia nowe życie, rozpraszając wszechświat i oddzielając pierwiastki Raju od pierwiastków Piekieł. Kwestia trzecia: Wszechświat może zostać wskrzeszony po swojej śmierci, gdyż, po pierwsze, Boska Moc nie ma żadnych ułomności. Po drugie, istnieje wielka potrzeba owego zmartwychwstania, a poza tym, jest ono możliwe. Jeśli jest wielka konieczność zaistnienia czegoś i jeśli jest to możliwe, to należy uznać, że to się niechybnie wydarzy. Kolejny wa ny punkt: Dokładne zbadanie tego, co dzieje się we wszechświecie, pokaże w sposób jasny, że w jego obrębie istnieją dwa przeciwstawne pierwiastki, które się rozpowszechniły po całym uniwersum i się w nim zakorzeniły. W wyniku opozycji tych pierwiastków: dobra i zła, pożytku i szkody, doskonałości i ułomności, drogi prostej i zbłądzenia, wiary i niewiary, posłuszeństwa i buntu, lęku i miłości, dochodzi do ich ścierania się we wszechświecie. Wszechświat manifestuje się poprzez stały konflikt przeciwieństw, nieustanne następstwa i przekształcenia, niezbędne do wytworzenia pierwiastków nowego świata. Te przeciwstawne pierwiastki poprowadzą ostatecznie ku wieczności, ale w dwóch różnych kierunkach, materializujących się jako Raj i Piekło. Świat Wieczności będzie zbudowany z podstawowych pierwiastków tego przejściowego świata, a owe pierwiastki otrzymają wtedy trwałość. Raj i Piekło stanowią w rzeczywistości dwa przeciwstawne owoce, rosnące na gałęziach drzewa Stworzenia; są dwoma skutkami łańcucha stworzenia. Są dwoma cysternami, wypełnianymi dwoma strumieniami rzeczy i zdarzeń, i dwoma basenami, ku którym falami przypływają istoty żywe. Są miejscami, gdzie manifestują się Boża Łaska i Boża Kara, i zostaną wypełnione swoimi szczególnymi mieszkańcami wtedy, gdy Boża Moc wstrząśnie gwałtownie wszechświatem. Ludzie są tutaj poddawani próbie, by ich potencjał mógł się rozwinąć, a zdolności – objawić. To wyłonienie się zdolności powoduje pojawienie się we wszechświecie pokrewnych prawd. Innymi słowy, Piękne Imiona Pełnego Majestatu Twórcy objawiają swoje inskrypcje i sprawiają, że wszechświat staje się przesłaniem Tego, którego wszyscy stale proszą o pomoc. Także dzięki owej próbie podobne do diamentów zasady dusz subtelnych oddzielane są od przypominającej węgiel materii ludzi złych. Dla jakich by subtelnych celów Bóg nie chciał dokonać aktu stwórczego (wiemy o niektórych z nich, a innych nie znamy), to chciał również zmiany i następstwa tego świata dla tych samych celów. Pomieszał przeciwieństwa i sprawił, że ścierają się ze sobą; ugniótł je jak ciasto i poddał wszechświat prawu następstwa i zasadzie doskonałości. Nadejdzie czas, gdy zakończy się próba, a Pióro Boskiego Przeznaczenia zapisze to, co ma zapisać. Boska Moc dokona swego dzieła, wszystkie stworzenia wypełnią swoje powinności i zostanie zasiane ziarno na polu życia wiecznego. Ziemia ukaże cuda Boskiej Mocy, a ten przejściowy świat umieści wszystkie wieczne sceny w ramach czasu, a wtedy wieczna Mądrość i Łaska Twórcy Pełnego Majestatu zażądają ogłoszenia wyników próby i wyjawienia prawdy o manifestacjach Pięknych Imion Boga oraz o przesłaniu, jakie zapisało Pióro Boskiego Przeznaczenia. Zażądają również odpłaty za powinności wykonane przez stworzenia i ukazania prawdy znaczeń wyrażonych słowami księgi wszechświata. I będą chciały, aby potencjał wydał swój owoc, a trybunał został ustanowiony i by zasłona przyczyn naturalnych została usunięta – a wtedy wszystko zostanie poddane bezpośrednio Boskiej Woli i Władzy. Owego Dnia Stwórca Pełen Majestatu zniszczy wszechświat, aby go uczynić wiecznym i oddzieli od siebie przeciwieństwa. To rozdzielenie przyniesie ze sobą pojawienie się Raju z całą jego krasą i chwałą, a także Piekła z całą jego okropnością. Ludzie Raju zostaną powitani słowami: Pokój wam! Pięknie postępowaliście i jesteście oczyszczeni (z cuchnących pozostałości grzechu, a także wyswobodzeni z wszelkiego cierpienia), wejdźcie przeto do (Raju), by zamieszkać (w nim na wieki)! (39:73), gdy tymczasem Ludzi Piekła oczekuje groźba: A wy, ludzie niewierzący i występni! Bądźcie tego Dnia oddzieleni! (36:59). Wieczny i Mądry Pan obdaruje, poprzez Swoją doskonałą Moc, mieszkańców obu tych miejsc wiecznotrwałą i niezmienną egzystencją. Nigdy się nie zestarzeją ani też nie dojdzie do rozkładu ich ciał, albowiem nie będzie niczego takiego, co mogłoby prowadzić do rozkładu. Kwestia czwarta: W poprzedniej Kwestii stwierdziliśmy, że ziemia może być po swojej śmierci wskrzeszona. Po jej unicestwieniu Ten, który stworzył nasz świat, stworzy go ponownie i będzie on jeszcze piękniejszy. Wtedy Bóg zamieni go w przestrzenie Tamtego Świata. Podobnie jak Szlachetny Koran, ze wszystkimi swymi wersetami zawierającymi tyle racjonalnych dowodów, także i inne Boskie Pisma jednogłośnie zgadzają się w tej kwestii; a Atrybuty Boga, należące do Jego Majestatu i do Jego Łaski, oraz wszystkie Jego Piękne Imiona są jasnymi wskazówkami nadejścia Zmartwychwstania. Prócz tego Bóg obiecał w swoich niebiańskich dekretach, które zsyłał Prorokom, że doprowadzi do Zmartwychwstania i Wielkiego Zgromadzenia (w Dniu Sądu). I z pewnością dotrzyma Swej obietnicy. To prawda niezaprzeczalna, co do której byli zgodni wszyscy Prorocy. Prorok Muhammad zaś, pokój z nim, w sposób szczególny potwierdzał tę prawdę mocą tysięcy swoich cudów, a podobnie czyniwodami naukowymi, jakie są w nim zawarte (z: The Words, „the 29th Word”; odnośnie do Zmartwychwstania, zob. również sura 15:85, przyp. 17).