بِسْمِ ٱللَّهِ ٱلرَّحْمَٰنِ ٱلرَّحِيمِ
1

O wy, którzy wierzycie! Nie bierzcie sobie za przyjaciół Moich wrogów i

2

Jeśliby zdobyli nad wami przewagę, waszych wrogów, okazując im miłość i to byliby dla was wrogami (a nie przyjasympatię, podczas gdy oni nie uwierzyciółmi), i wyciągnęli złośliwie przeciwko li w prawdę, która do was przyszła, i wam ręce i języki. Oni pragną również, wypędzili Wysłannika oraz was samych byście stali się niewiernymi. (z waszych domów) jedynie dlatego, że

3

W Dniu Zmartwychwstania nie pomowierzycie w Boga, waszego Pana (któgą wam w niczym ani wasi krewni, ani ry was stworzył i podtrzymuje wasze nawet wasze dzieci. Bóg odróżni was i istnienie). Jeśli (teraz) wyruszyliście (z oddzieli nawzajem od siebie (zgodnie z waszych domów), ażeby zmagać się na tym, jaka była wasza wiara i jak postęMojej drodze i szukać Mojej aprobapowaliście w życiu doczesnym) ty i zadowolenia (to nie bierzcie ich za widzi dobrze wszystko to, co czynicie. swoich przyjaciół). Wy wyjawiacie im w skrytości swoją tajemnicę – z miłości[2]

[2]Zob. 2:166; 6:94; 80:37.

4

Zaprawdę, mieliście wspaniały przyi przyjaźni – lecz Ja lepiej wiem (niż wy kład do naśladowania w Abrahamie i sami), co czynicie w skrytości, a także tych, którzy byli wraz z nim, kiedy to to, co wyjawiacie. Kto spośród was tak rzekli do swego (bałwochwalczego) ludu czyni, ten z pewnością zbłądził z wła(którym byli ich krewni): „Nie mamy ściwej drogi. nic wspólnego ani z wami, ani z tym,. Bóg co czcicie poza Bogiem. Odrzuciliśmy was (w waszym politeizmie) i powstała pomiędzy nami i wami nieprzyjaźń i nienawiść na zawsze – dopóki nie zaczniecie wierzyć jedynie w Boga (jako Tego Jedynego, którego należy czcić)”. (Tak było) wyjąwszy to, co Abraham rzekł do swojego ojca: „Z całą pewnością będę błagał Boga o przebaczenie dla ciebie, choć nie mam żadnej władzy, ażeby uczynić dla ciebie cokolwiek wobec Boga”. (I modlili się tak:) „O, Panie nasz! To w Tobie złożyliśmy naszą ufność i do Ciebie zwracamy się z największą szczerością i oddaniem; do Ciebie również nastąpi ostateczny powrót.[1]

[1]Kiedy Traktat z Hudajbija został pogwałcony przez plemię Banu Bakr, sojusznika mekkańskich politeistów, którzy zaatakowali Banu Chuda’a, sprzymierzeńców muzułmanów, i kilku z tych ostatnich zostało zabitych, Wysłannik Boży, niech będzie z nim pokój i błogosławieństwo, rozpoczął przygotowywania do wojny. Jak zwykle zachowywał całą sprawę w tajemnicy i nikt, nawet żony i najbliżsi przyjaciele nie wiedzieli, dokąd ma wyruszyć wyprawa. Jednakże pewien Emigrant, zwący się Chatib ibn Abi Balta’a, odgadł intencję Wysłannika Bożego. Wysłał list do Kurajszytów, informując ich o przygotowaniach Wysłannika. Ten jednak dowiedział się o całej sprawie dzięki Objawieniu i nakazał Alemu, Zubajrowi ibn al-Ałłamowi i Mikdadowi ibn Amrowi zabrać list kobiecie, której Chatib go powierzył. Dokonali tego z sukcesem. Zapytany, dlaczego napisał ten list, Chatib usprawiedliwiał się mówiąc, że członkowie jego rodziny mieszkają w Mekce i pragnął ich ochronić. Wysłannik wybaczył mu, gdyż nie była to złośliwa zdrada, a Chatib dowiódł, że był szczerym muzułmaninem, uczestnicząc w bitwie pod Badr (Ibn Hiszam, 2:39-42). Werset zajmuje się tym incydentem i ma na celu ostrzeżenie muzułmanów przed podobnymi zdarzeniami.

5

O, Panie nasz! Nie wydaj nas na pastwę tych, którzy nie wierzą (ażeby pokonując nas nie sądzili, że w ich niewierze jest prawda i nie wzrastali w niej). I przebacz nam, nasz Panie (szczególnie te nasze grzechy, poprzez które możemy ulec niewiernym). Jesteś Pełen Chwały, Twoja Moc nieodparta, Mądry”.[3]

[3]To, co powiedział Abraham, należy rozważać wraz z 9:114: Abraham modlił się o przebaczenie dla swego ojca jedynie dlatego, że złożył mu taką obietnicę. Jednak skoro tylko stało się dla niego jasne, że (ojciec) był wrogiem Boga, on (Abraham) rozstał się z nim. Abraham był człowiekiem o najczulszym sercu, najłaskawszym. Odnośnie do tożsamości ojca Abrahama, zob. 9:114, przyp. 25.

6

Zaiste, macie w nich wspaniały przykład do naśladowania – dla każdego, kto spogląda ku Bogu i na Dzień Ostatni. Kto się odwraca – (niech oto wie, że) Bóg jest Bogaty i Samowystarczalny (całkowicie poza wszelkimi potrzebami), Godzien wszelkiej Chwały.

7

(Jeśli jesteście posłuszni nakazom i zakazom Boga, to) Bóg być może ustanowi miłość i przyjaźń pomiędzy wami i tymi spośród nich, z którymi dzieli was wrogość. Bóg jest Potężny i Bóg jest Wybaczający, Współczujący.[4]

[4]Zdarzenia tutaj opisane zaczęły się po Traktacie z Hudajbija. Muzułmanie ściśle przestrzegali Bożych przykazań, przekazanych im przez Wysłannika Bożego, aż stało się jasne, że są niezwyciężeni. W atmosferze pokoju, przyniesionej przez Traktat, wielu politeistów miało okazję lepiej poznać islam. Wreszcie przebudzili się dla prawdy i islam rozprzestrzenił się szeroko pośród plemion arabskich. Szczególnie po zdobyciu Mekki islam przyjęły prawie wszystkie plemiona.

8

Bóg nie zabrania wam postępować w sposób uprzejmy i sprawiedliwy wobec tych, którzy nie prowadzą wojny przeciwko wam ze względu na waszą religię ani nie wypędzają was z domów. Zaiste, Bóg miłuje ludzi prawdziwie sprawiedliwych.

9

Bóg zabrania wam jedynie brać sobie za przyjaciół i strażników tych, którzy prowadzą przeciwko wam wojnę ze względu na waszą religię i wypędzają (o, wierni), jeśli je poślubicie, o ile dacie was z domów albo też wspierają innych im należny podarunek ślubny. Podobnie w tym, by was wypędzali. Kto bierze ich (z drugiej strony) nie trwajcie w małsobie za przyjaciół i strażników – ten żeństwie z niewierzącymi niewiastami jest (człowiekiem) występnym. i proście o to, co wydaliście jako należ-

10

O wy, którzy wierzycie! Jeśli wierząność ślubną (jeśli pozostaną z niewierce kobiety przybywają do was jako eminymi lub do nich dołączą), tak samo jak (choć tylgrantki, to poddajcie je próbie niewierzący mężczyźni (których żony ko) Bóg zna najlepiej ich wiarę. Potem, wyemigrowały do was po przyjęciu islajeśli się upewnicie, że są wierzące, nie mu) mają prawo zażądać zwrotu tego, co odsyłajcie ich z powrotem do niewierwydali. Takie jest rozstrzygnięcie Boga i nych. One (jako wierzące) nie są dozwoJego prawo; On ustanawia prawo i rozlone (jako żony) dla niewiernych ani sądza pomiędzy wami. Bóg jest Wszechniewierni nie są dozwoleni (jako mężowiedzący, Mądry. wie) dla nich. Zwróćcie im (niewier-[5][6]

[5]Zgodnie z warunkami Traktatu Hudajbija, ludzie i plemiona mogli łączyć się albo sprzymierzać z kimkolwiek chcieli – z pogańskimi Kurajszytami albo z muzułmanami z Medyny. Jednak każdy Mekkańczyk, który zbiegł do Medyny, miał być wydalony; Kurajszyci uznali, że ten warunek umowy obejmuje również zamężne kobiety. Kiedy więc po zawarciu Traktatu kilka kobiet z Mekki przyjęło Islam i wyemigrowało do Medyny, zażądano ich odesłania. Ponieważ jednak w warunkach umowy użyto słowa „mężczyźni”, Wysłannik odpowiedział, że uzgodnione warunki obejmują jedynie mężczyzn, a nie kobiety i odrzucił żądanie. Ten werset dotyczy tychże kobiet i – naturalnie – obejmuje wszystkie kobiety, które schroniły się na ziemi muzułmańskiej, twierdząc, że przyjęły islam i opuściły swych małżonków ze względu na religię.

[6]W celu ustalenia, czy owe kobiety były wierzące, proszono je o złożenie przysięgi na Boga. Jest jasne, że to procedura legalistyczna pod względem formy i skutku. Bóg przypomina nam bowiem, że jedynie On może stwierdzić, czy te kobiety były wierzące.

11

Jeśli cokolwiek z należności ślubnej nym) natomiast wszystko to, co wydawaszych (poprzednich) niewierzących li (jako należność ślubną, gdy te kobieżon (które pozostają pośród niewiernych albo dołączyły do nich) przeszło ty poślubiali). I nie popełnicie grzechu do niewiernych, a potem nadchodzi wasz czas (zwycięstwa) nad nimi, to wypłaćcie tym, których żony zbiegły, równowartość tego, co wydali (jako należność ślubną). I trzymajcie się z dala od nieposłuszeństwa wobec Boga, pełni bojaźni i pobożności względem Tego, w którego wierzycie.[7]

[7]Skoro poprzedni małżonek, który nie jest muzułmaninem, nie jest odpowiedzialny za złamanie umowy małżeńskiej i za stronę odpowiedzialną jest uznawana żona (nowa muzułmanka), w takim razie ona musi zwrócić należność ślubną, którą otrzymała w czasie zawierania umowy ślubnej. Jeśli kobieta nie ma możliwości tego uczynić, to wspólnota muzułmańska (albo państwo) zobowiązana jest do spłacenia należności poprzedniemu mężowi.

12
13
549 / 604Strona