Pytający (odrzucając z drwiną Dzień Zmartwychwstania) zapytał o karę, która na pewno nadejdzie,
Pytający (odrzucając z drwiną Dzień Zmartwychwstania) zapytał o karę, która na pewno nadejdzie,
(I jest przygotowana) dla niewierzących; nikt nie może jej zapobiec.
(Ona jest) od Boga, do którego należą stopnie.
Wchodzą (po nich) aniołowie i Duch, w dniu, którego miara wynosi pięćdziesiąt tysięcy lat (według waszych normalnych, ziemskich lat).[1]
[1]„Dosięgnięcie” Boga wymaga przekroczenia wielkich „odległości” i wspięcia się na niezliczone schody. Dlatego schody prowadzące ku Bogu i miara dnia – pięćdziesiąt tysięcy lat – wskazują zarówno na nasze oddalenie od Niego, pomimo Jego nieskończonej bliskości względem nas, jak i Jego nieopisaną „wzniosłość” i transcendencję (zob. też sura 32:5, przyp. 4). Dzień może odnosić się również do Dnia Sądu. W tym przypadku jego miara sugeruje wielkie odległości pomiędzy stacjami Zaświatów, a także strach i trudności, jakie ludzie Piekieł będą cierpieć w czasie prowadzenia ich poprzez owe stacje i Zaświaty do Piekieł. Tutaj wielki dystans oznacza wielką groźbę. Jak już wyjaśnialiśmy w wielu miejscach, aniołowie zajmują się przekazywaniem Bożych przykazań we wszechświecie. Niniejszy werset może wskazywać na ten fakt, wspominając niebiańskie stopnie, i wzmiankowany powyżej kosmicznie długi dzień. Duch wspomniany w wersecie 4 to albo Gabriel, albo inna podobna do anioła istota, większa od aniołów. Według Imama Ghazzalego, to anioł (albo istota doń podobna), którego Bóg wyznacza do tchnięcia w poszczególne ciało duszy. Bediüzzaman Said Nursi utrzymuje, że wszystko, każdą istotę reprezentuje jakiś duch. Dlatego Duch może być istotą odpowiedzialną za wszystkie inne duchy.
Dlatego (o Wysłanniku) wytrzymaj (ich bezczelność), okazując cierpliwość w piękny sposób.
Oni ją widzą (karę) w oddali (poza ich rozumowaniem),
Lecz My widzimy, że ona (niechybnie nadejdzie i) jest blisko – pod ręką.
W dniu, kiedy niebo będzie jak roztopiony metal;
A góry będą jak różnokolorowe kępki wełny.
I żaden oddany przyjaciel nie zapyta swego przyjaciela,
Choć będą się nawzajem widzieć. Każdy niewierzący i występny będzie pragnął wykupić się od kary tego Dnia – nawet swymi synami
I swoją żoną lub bratem,
I wszystkimi swoimi krewnymi, którzy go chronili,
I ktokolwiek inny jest na ziemi, wszystkimi nimi – ażeby w ten sposób wybawić siebie.
Żadną miarą – to jest wściekle palący ogień,
Rozrywający skórę.
Będzie wzywał do siebie tych, którzy odwracają swoje plecy (od wezwania do wiary) i odwracają się od oddawania czci Bogu,
I gromadzą majątek i skrywają go (żeby nie wydawać na Sprawę Boga i dla potrzebujących).
Zaprawdę, człowiek został stworzony z niespokojnym, niecierpliwym usposobieniem.[2]
[2]Każda osoba ma dwa aspekty: jeden anielski, czysty i duchowy, drugi zaś – zwrócony ku pierwiastkom, roślinom i zwierzętom; wszyscy ludzie są „dziećmi świata”. Zostaliśmy wyposażeni w pragnienia (płci przeciwnej, dzieci, majątku i wygody), gniew (dla ochrony samych siebie i naszych wartości) oraz intelekt. Jesteśmy z natury omylni, szwankuje nam pamięć, niedbali, kłótliwi, uparci, samolubni, zazdrośni itp. Ponieważ nasza wolna wola odróżnia nas od innych istot świadomych, takich jak aniołowie – te siły, zdolności i uczucia negatywne nie są ograniczone. Ażeby jednak osiągnąć szczęście indywidualne i zbiorowe w obu światach i podnieść się do wyższego poziomu człowieczeństwa, powinniśmy ograniczać te potencjały według pewnych przepisów i skanalizować je w cnoty. Na przykład upór może być zmieniony w wytrwałość w obronie prawdy i prawości, a zazdrość w uprawnione współzawodnictwo w czynieniu dobrych dzieł. Niecierpliwość i niepokój mogą zostać skanalizowane w cnotę czujności przed niebezpieczeństwem, przygotowania niezbędne do jego odparcia albo szybkość, zamiast zwlekania, gdy jest okazja do czynienia dobra. Nasze życie stanowi zmaganie się z negatywnymi aspektami naszej natury, poprzez ograniczanie ich albo kanalizowanie w cnoty, i zdobywanie wyróżnienia za pomocą dobrych cech, byśmy stali się dobrymi, pełnymi czci sługami Boga i użytecznymi członkami społeczeństwa. Wysłannik Boży powiedział: „Najdoskonalszymi pod względem wiary są ci wierni, którzy postępują w swoim życiu w sposób najdoskonalszy” (Ibn Hanbal, 2:250); „Człowiek może za pomocą dobrych uczynków przekroczyć odległości, których nie zdoła pokonać przy pomocy aktów oddawania czci i uwielbienia” (al-Hajthami, 8:24).
Drażliwy, gdy nawiedza go zło; że nikt przed nią nie może czuć się bez-
I skąpy, gdy nawiedza go dobro. pieczny.
Wyjąwszy modlących się z poświę-
Tych, którzy są wytrwali w swej
I tych, w których majątku uznana posiada ich prawica, gdyż co do nich są jest należna część wolni od winy.
Dla takich, którzy nie mają innych
I tych, którzy potwierdzają, jako łeczność), i zobowiązań (pomiędzy nimi prawdziwy, Dzień Zmartwychwstania. a Bogiem albo innymi osobami bądź spo-
I tych, którzy lękają się kary swego Pana (i żyją właściwie). łeczeństwem)..
Zaprawdę, kara ich Pana jest taka,
I tych, którzy sumiennie strzegą ceniem; intymnych części swego ciała,
Za wyjątkiem swych małżonek i modlitwie, (ponieważ to jest dozwolone) tych, które
Lecz kto pożąda czegoś ponad to – to środków, poza żebraniem; i takich, któsą ci, którzy wykraczają poza granice, rzy pozostali bez pomocy (gdyż honor wyznaczone (przez Boga) nie pozwala im żebrać i inni sądzą, że są[3]
[3]Zob. sura 23, przyp. 1.
A ci, którzy strzegą tego, co zostadobrze sytuowani). ło im powierzone (przez Boga lub spo-
I ci, którzy są obrońcami (sprawiedliwości i prawa), zeznając prawdziwie i nie unikając składania świadectwa,
I ci, którzy strzegą swych modlitw (wraz ze wszystkimi ustalonymi rytami).
Oni będą w Ogrodach, obdarzeni zaszczytami.[4]
[4]Podczas gdy Wysłannik recytował Koran obok Ka’by, przychodzili możni politeiści, siadywali w kręgach wokół niego i spoglądali na niego z wrogością. Wyśmiewali się z wiernych, których status materialny i społeczny był niski, i mówili: „Jeśli istnieje Raj i wejdą do niego ludzie, to bardziej godzi się, byśmy my doń weszli, nie zaś ty”.
Cóż jest z tymi, którzy nie wierzą i (z drwiną) spieszą ku tobie,
Tłumnie (w grupach) – z lewa i z prawa?
Czyż każdy z nich pożąda dopuszczenia do Ogrodu Szczodrości i Błogosławieństwa (uważając siebie za zasługującego w najwyższej mierze na Raj, nie podejmując wysiłku wiary)?
Żadną miarą! Oto My stworzyliśmy ich z tego (prostej materii), co oni dobrze znają,
„The Ascending Stairways” • 44 Ayahs • Okres mekkański
Pytający (odrzucając z drwiną Dzień Zmartwychwstania) zapytał o karę, która na pewno nadejdzie,
(I jest przygotowana) dla niewierzących; nikt nie może jej zapobiec.
(Ona jest) od Boga, do którego należą stopnie.
Wchodzą (po nich) aniołowie i Duch, w dniu, którego miara wynosi pięćdziesiąt tysięcy lat (według waszych normalnych, ziemskich lat).[1]
[1]„Dosięgnięcie” Boga wymaga przekroczenia wielkich „odległości” i wspięcia się na niezliczone schody. Dlatego schody prowadzące ku Bogu i miara dnia – pięćdziesiąt tysięcy lat – wskazują zarówno na nasze oddalenie od Niego, pomimo Jego nieskończonej bliskości względem nas, jak i Jego nieopisaną „wzniosłość” i transcendencję (zob. też sura 32:5, przyp. 4). Dzień może odnosić się również do Dnia Sądu. W tym przypadku jego miara sugeruje wielkie odległości pomiędzy stacjami Zaświatów, a także strach i trudności, jakie ludzie Piekieł będą cierpieć w czasie prowadzenia ich poprzez owe stacje i Zaświaty do Piekieł. Tutaj wielki dystans oznacza wielką groźbę. Jak już wyjaśnialiśmy w wielu miejscach, aniołowie zajmują się przekazywaniem Bożych przykazań we wszechświecie. Niniejszy werset może wskazywać na ten fakt, wspominając niebiańskie stopnie, i wzmiankowany powyżej kosmicznie długi dzień. Duch wspomniany w wersecie 4 to albo Gabriel, albo inna podobna do anioła istota, większa od aniołów. Według Imama Ghazzalego, to anioł (albo istota doń podobna), którego Bóg wyznacza do tchnięcia w poszczególne ciało duszy. Bediüzzaman Said Nursi utrzymuje, że wszystko, każdą istotę reprezentuje jakiś duch. Dlatego Duch może być istotą odpowiedzialną za wszystkie inne duchy.
Dlatego (o Wysłanniku) wytrzymaj (ich bezczelność), okazując cierpliwość w piękny sposób.
Oni ją widzą (karę) w oddali (poza ich rozumowaniem),
Lecz My widzimy, że ona (niechybnie nadejdzie i) jest blisko – pod ręką.
W dniu, kiedy niebo będzie jak roztopiony metal;
A góry będą jak różnokolorowe kępki wełny.
I żaden oddany przyjaciel nie zapyta swego przyjaciela,
Choć będą się nawzajem widzieć. Każdy niewierzący i występny będzie pragnął wykupić się od kary tego Dnia – nawet swymi synami
I swoją żoną lub bratem,
I wszystkimi swoimi krewnymi, którzy go chronili,
I ktokolwiek inny jest na ziemi, wszystkimi nimi – ażeby w ten sposób wybawić siebie.
Żadną miarą – to jest wściekle palący ogień,
Rozrywający skórę.
Będzie wzywał do siebie tych, którzy odwracają swoje plecy (od wezwania do wiary) i odwracają się od oddawania czci Bogu,
I gromadzą majątek i skrywają go (żeby nie wydawać na Sprawę Boga i dla potrzebujących).
Zaprawdę, człowiek został stworzony z niespokojnym, niecierpliwym usposobieniem.[2]
[2]Każda osoba ma dwa aspekty: jeden anielski, czysty i duchowy, drugi zaś – zwrócony ku pierwiastkom, roślinom i zwierzętom; wszyscy ludzie są „dziećmi świata”. Zostaliśmy wyposażeni w pragnienia (płci przeciwnej, dzieci, majątku i wygody), gniew (dla ochrony samych siebie i naszych wartości) oraz intelekt. Jesteśmy z natury omylni, szwankuje nam pamięć, niedbali, kłótliwi, uparci, samolubni, zazdrośni itp. Ponieważ nasza wolna wola odróżnia nas od innych istot świadomych, takich jak aniołowie – te siły, zdolności i uczucia negatywne nie są ograniczone. Ażeby jednak osiągnąć szczęście indywidualne i zbiorowe w obu światach i podnieść się do wyższego poziomu człowieczeństwa, powinniśmy ograniczać te potencjały według pewnych przepisów i skanalizować je w cnoty. Na przykład upór może być zmieniony w wytrwałość w obronie prawdy i prawości, a zazdrość w uprawnione współzawodnictwo w czynieniu dobrych dzieł. Niecierpliwość i niepokój mogą zostać skanalizowane w cnotę czujności przed niebezpieczeństwem, przygotowania niezbędne do jego odparcia albo szybkość, zamiast zwlekania, gdy jest okazja do czynienia dobra. Nasze życie stanowi zmaganie się z negatywnymi aspektami naszej natury, poprzez ograniczanie ich albo kanalizowanie w cnoty, i zdobywanie wyróżnienia za pomocą dobrych cech, byśmy stali się dobrymi, pełnymi czci sługami Boga i użytecznymi członkami społeczeństwa. Wysłannik Boży powiedział: „Najdoskonalszymi pod względem wiary są ci wierni, którzy postępują w swoim życiu w sposób najdoskonalszy” (Ibn Hanbal, 2:250); „Człowiek może za pomocą dobrych uczynków przekroczyć odległości, których nie zdoła pokonać przy pomocy aktów oddawania czci i uwielbienia” (al-Hajthami, 8:24).
Drażliwy, gdy nawiedza go zło; że nikt przed nią nie może czuć się bez-
I skąpy, gdy nawiedza go dobro. pieczny.
Wyjąwszy modlących się z poświę-
Tych, którzy są wytrwali w swej
I tych, w których majątku uznana posiada ich prawica, gdyż co do nich są jest należna część wolni od winy.
Dla takich, którzy nie mają innych
I tych, którzy potwierdzają, jako łeczność), i zobowiązań (pomiędzy nimi prawdziwy, Dzień Zmartwychwstania. a Bogiem albo innymi osobami bądź spo-
I tych, którzy lękają się kary swego Pana (i żyją właściwie). łeczeństwem)..
Zaprawdę, kara ich Pana jest taka,
I tych, którzy sumiennie strzegą ceniem; intymnych części swego ciała,
Za wyjątkiem swych małżonek i modlitwie, (ponieważ to jest dozwolone) tych, które
Lecz kto pożąda czegoś ponad to – to środków, poza żebraniem; i takich, któsą ci, którzy wykraczają poza granice, rzy pozostali bez pomocy (gdyż honor wyznaczone (przez Boga) nie pozwala im żebrać i inni sądzą, że są[3]
[3]Zob. sura 23, przyp. 1.
A ci, którzy strzegą tego, co zostadobrze sytuowani). ło im powierzone (przez Boga lub spo-
I ci, którzy są obrońcami (sprawiedliwości i prawa), zeznając prawdziwie i nie unikając składania świadectwa,
I ci, którzy strzegą swych modlitw (wraz ze wszystkimi ustalonymi rytami).
Oni będą w Ogrodach, obdarzeni zaszczytami.[4]
[4]Podczas gdy Wysłannik recytował Koran obok Ka’by, przychodzili możni politeiści, siadywali w kręgach wokół niego i spoglądali na niego z wrogością. Wyśmiewali się z wiernych, których status materialny i społeczny był niski, i mówili: „Jeśli istnieje Raj i wejdą do niego ludzie, to bardziej godzi się, byśmy my doń weszli, nie zaś ty”.
Cóż jest z tymi, którzy nie wierzą i (z drwiną) spieszą ku tobie,
Tłumnie (w grupach) – z lewa i z prawa?
Czyż każdy z nich pożąda dopuszczenia do Ogrodu Szczodrości i Błogosławieństwa (uważając siebie za zasługującego w najwyższej mierze na Raj, nie podejmując wysiłku wiary)?
Żadną miarą! Oto My stworzyliśmy ich z tego (prostej materii), co oni dobrze znają,
Stopnie