بِسْمِ ٱللَّهِ ٱلرَّحْمَٰنِ ٱلرَّحِيمِ
1

Czytaj w Imię (i z Imieniem) swego

2

Stworzył człowieka z przylegającej twie), lecz padnij na twarz i przybliż się. (do ściany łona) zakrzepłej krwi (do Boga)..[1]

[1]To bardzo znamienne, że pierwszy rozkaz gdy wówczas nie było tam jeszcze Księgi, Boga do Swego Wysłannika, który był przektórą by można było czytać. Wynika stąd, że cież niepiśmienny, brzmiał: „Czytaj”, podczas Wysłannikowi miała zostać objawiona Księga do recytowania z pamięci, której nazwa miała pochodzić od czasownika „czytać”. Oznaczało to w szczególności, że jest też inna księga, a raczej dwie stanowiące odpowiedniki Księgi mającej być objawioną. Te dwie „księgi” to wszechświat i człowiek. Wierzący powinien podchodzić do badania uniwersum i istoty ludzkiej bez uprzedzeń. Warto także zauważyć, że zarówno wersety koraniczne, zjawiska we wszechświecie, jak i zjawiska w naturze ludzkiej nazywane są ajat – znak. Po rozkazie – „Czytaj!” nie następuje orzeczenie ani też przysłówek, lecz wyrażenie: „W Imię i z Imieniem swego Pana, który stworzył”. Oznacza to: • „Czytanie” (odczytywanie) wszechświata, studiowanie go, jakby to była księga ze stronicami, rozdziałami, paragrafami, zdaniami, słowami i literami, które są wzajemnie ze sobą powiązane. Takie badania mają swoją własną procedurę, np. obserwację i eksperyment. • Słowo przełożone tutaj jako Pan to Rabb i ma ono różnorodne znaczenia, np. „wychowawca, żywiciel, dający przykład oraz przydające określone znaczenie do każdego bytu”. Natura ludzka wyposażona została w wolną wolę, podczas gdy każdy inny byt działa wedle wyznaczonej mu pierwotnej natury. Nowoczesna nauka określa to jako „natura” albo „prawa natury”. Ludzie mają obowiązek odkrywania tych „praw”. • Każdy czyn istoty ludzkiej, włączając w to badania naukowe, powinien być wykonywany w Imię Boga, a zatem być swego rodzaju aktem czci wobec Niego. To jedyne ograniczenie, jakie Koran i islam nakładają na naukę. Żaden w taki sposób dokonywany akt nie będzie stał w sprzeczności z Bożymi przykazaniami. Szukając wiedzy naukowej, traktując to jednocześnie jako pewien akt czci, naukowiec nie może szkodzić ludzkości ani też oddać wiedzy w postaci śmiercionośnej broni w ręce nieodpowiedzialnej mniejszości. Nauka może zmienić świat w Ogród Edenu pod warunkiem, że będzie praktykowana jedynie w Imię Boga i przez ludzi świadomych tego, że zawsze są obserwowani przez Niego i że będą wezwani do zdania rachunku przed Najwyższym Trybunałem za wszystkie uczynki popełnione w życiu doczesnym. Ludzie, badając wszechświat i pojmując jego znaczenie i „zawartość”, zaczynają głębiej rozumieć piękno i splendor systemu, którego Autorem jest Stwórca, a także nieskończoność Jego Mocy. Dlatego na istotach ludzkich ciąży obowiązek zgłębiania różnorodnych znaczeń Wszechświata, odkrywania ustanowionych przez Boga praw „natury” i ustanowienia świata, w którym nauka i wiara będą się wzajemnie uzupełniać. Poprzez to ludzkość mogłaby osiągnąć prawdziwe szczęście w obu światach. W przeciwnym wypadku, jak powiada Bertrand Russel, „jeśli człowiek nie wzrośnie w mądrości (i wierze) w takim samym stopniu, jak w wiedzy, to wtedy wzrost wiedzy będzie jednoznaczny ze wzrostem smutku” (Impact of Science on Society, 121). „Nauka uczy człowieka sztuki latania w przestworzach, niczym ptak, a także pływania w wodzie, niby ryba, jednak człowiek bez wiary nie może wiedzieć, jak żyć na ziemi” (Counter Attack from the East, 28 – cytowane za Joad.). Dlatego, jak podkreśla Sejjid Hossejn (Man and Nature, 1976, London, s. 94–95), objawienia danego ludzkości nie da się oddzielić od objawienia kosmicznego, które także jest Księgą Boga. Islam, nie uznając oddzielenia człowieka od przyrody, a także studiów nad naturą od gnozy (wiedzy metafizycznej) albo jej wymiaru metafizycznego, zachował integralny obraz wszechświata, w którym działa Boża łaska. Natura może być w tym sprzymierzeńcem człowieka, pod warunkiem, że ten nauczy się pojmować ją jako zwierciadło odbijające wyższą rzeczydo najwybitniejszych prawoznawców, histowistość. Z tego względu w islamie znajdujemy złożoną hierarchię wiedzy, zintegrowaną ryków i komentatorów Koranu, napisał jedeprzez zasadę Boskiej Jedności – nauki „przynaście wieków temu dzieło o tym, jak wiarodnicze”, prawne, społeczne, teologiczne i try „zapładniają” chmury, dzięki czemu pada metafizyczne. To jest też powód, dla któredeszcz. go tak wielu muzułmańskich uczonych, jak na przykład Ibn Sina (Awicenna), N Âԍ iru’d-

3

Czytaj, a twój Pan jest Najbardziej Szczodry,

4

Ten, który nauczył (człowieka) przez (ZAKRZEPŁA KREW) pióro –

5

Nauczył człowieka tego, czego on nie wiedział. N

6

Lecz – zaiste (pomimo wszystkich Jego łask), człowiek jest niepokorny i buntuje się,

7

Albowiem sądzi, że jest samowystarczalny, niezależny (od swego Pana).

8

Lecz do twojego Pana nastąpi z pewnością powrót (gdy każdy człowiek będzie zdawał sprawę ze swojego życia).

9

Czy widziałeś tego, który odciąga

10

Sługę (Bożego od modlitwy), gdy ten się modli?

11

Zastanawiałeś się, czy on jest (a z pewnością jest) na właściwej drodze;

12

Albo czy zachęca innych do prawości i pobożności?

13

Czy widziałeś, jak on odrzuca prawdę i odwraca się (od niej)?

14

Czyż on (który pragnie przeszkodzić Słudze Bożemu w modlitwie) nie wie, że Bóg widzi (wszystko to, co ludzie czynią).

15

Zaprawdę, nie! Jeśli nie poniecha (tego), My go z pewnością pochwycimy i powleczemy za grzywkę,

16

Kłamliwą i grzeszną grzywkę!

17

Niechaj zatem wezwie (ku pomocy swoją) radę, Współczującego![2]

[2]Chociaż Bóg jest Wszechmocny i niczeD ì n at-T Ĭ s ì, Ak Szamsaddin i Ibr  him ӎ akki go ani nikogo nie potrzebuje, to jednak ze z Erzurum, zdobyło nie tylko znakomite względu na Swoją Mądrość dysponuje strawykształcenie w dyscyplinach religijnych, żami piekielnymi, które są wielekroć potężale również było związanych intelektualnie niejsze od wszelkiej rady i które będą ciąz sufickimi szkołami islamu. Taki człowiek, jak Ibn Sina, mógł być jednocześnie lekarzem gnąć ludzi Piekła do miejsca ich ostatecznego i filozofem arystotelejskim, a przy tym rozspoczynku. Wzmianka w tym miejscu o strawijać swoją filozofię orientalną, która szużach piekielnych stanowi odpowiedź (w ich kała wiedzy poprzez iluminację. N Âԍ iru’dwłasnym języku) upartym i zacietrzewionym D ì n at-T Ĭ s ì był wiodącym matematykiem i przywódcom politeistów mekkańskich/kurajastronomem swoich czasów, a także autorem szyckich, którzy polegali na radzie miasta, wybitnego traktatu o metafizycznym wymiarze islamu. Ibn Dżarir at-Tabari, który należy stojącej po ich stronie.

18

My wezwiemy straże Piekieł

19

Żadną miarą! Nie zwracaj na niego Pana, który stworzył – uwagi (nawet jeśli usiłuje zapobiec modli-

597 / 604Strona