Miłosierny.
Miłosierny.
On nauczył Koranu (ludzi, a poprzez nich – dżiny);[1]
[1]Koran, jako najwspanialsza manifestaniem. Poprzez mowę ludzie nawzajem się poznają. Tajemnicą pozostaje to, jak języki cja Bożego miłosierdzia, jest ucieleśnieniem powstały i jak doszło do ich zróżnicowania. Prostej Ścieżki, prowadzącej do szczęśliwoNikt nie wie, jak do tego doszło, choć jest na ści zarówno w tym świecie, jak i w przyto wiele różnych teorii. Bóg oświadcza jednak, szłym. To poprzez Koran zdobywamy wiedzę iż dał Adamowi poznać wszystkie rzeczy i o Bogu i o tym, jak powinniśmy postępować, nauczył go ich nazw, imion (2:31). Język jest by był z nas zadowolony. W Koranie zostały zatem także bezpośrednim darem od Boga. ukazane cel i przyczyna stworzenia wszechświata i ludzkości. Niniejsza sura przypomina
On stworzył człowieka;.[2]
[2]Nauczenie Koranu, stworzenie ludzkości, wyposażenie jej w zdolność mówienia, tchnienie w ludzi mowy – wszystko to stanowi najwspanialsze błogosławieństwa Boga i manifestacje Jego miłosierdzia. Mowa jest procesem niezwykle skomplikowanym, zachodzącym jednocześnie z myśleZiemia obraca się wokół swojej osi w 24 godziny i w tempie tysiąca sześciuset km/h. Przypuśćmy, że obracałaby się w tempie stu sześćdziesięciu km/h. Czemu nie? Nasze dnie i noce byłyby wtedy dziesięć razy dłuższe. Gorące letnie słońce wypaliłoby roślinność w ciągu dnia, a każdy kiełek zamarzłby w ciągu nocy. Słońce, źródło życia (na ziemi) ma temperaturę powierzchniową 6649 stopni Celsjusza a nasza ziemia znajduje się wystarczająco daleko, by ów „wieczny ogień” ogrzewał nas tyle ile potrzeba. Ta temperatura jest na tyle stabilna, że przez miliony lat życie przetrwało. Ziemia podróżuje dookoła słońca w tempie 29 km/s. Gdyby tempo obrotu wynosiło np. 16 albo 64km/s, to wtedy bylibyśmy zbyt daleko albo zbyt blisko słońca, by istniała nasza forma życia. Gwiazdy różnią się pod względem rozmiarów. Niektóre są tak wielkie, że gdyby były naszymi słońcami, to orbita ziemi znalazłaby się miliony kilometrów wewnątrz ich powierzchni. Gwiazdy różnią się pod względem typu promieniowania. Wiele ich promieni stanowiłoby śmiertelne zagrożenie dla wszelkiej znanej formy życia. Intensywność i poziom tego promieniowania wynosi od poziomu mniejszego niż słoneczny do dziesięć tysięcy razy większego… Nasze słońce jest odpowiednie dla życia na ziemi, gdy tymczasem miliony innych gwiazd – nie. Ziemia jest nachylona pod kątem 23 stopni. To zapewnia nam zmianę pór roku. Gdyby zaś nie była pochylona, to bieguny znajdowałyby się w wiecznym półmroku. Woda wyparowywałaby z oceanów i te opary przemieszczałyby się ku północy i południowi, spiętrzając lodowe kontynenty, pozostawiając prawdopodobnie pustynię pomiędzy równikiem a lodami. Rzeki lodowcowe gnałyby poprzez kaniony do pokrytego solą łożyska oceanu, by tworzyć tymczasowe rozlewiska solanki. Waga niebywałej masy lodu naciskałaby na bieguny, powodując, że nasz równik by się wybrzuszył. Obniżanie się poziomu oceanów doprowadziłoby to pojawienia się nowych lądów i zmniejszyłoby opady deszczu we wszystkich częściach globu, co miałoby straszliwe konsekwencje. Księżyc jest oddalony od ziemi o 384 403 km a pływy dwukrotnie w ciągu dnia łagodnie przypominają nam o jego istnieniu. Wszystko zdaje się tak regularne, że nie zauważamy wielkiej mocy, która unosi cały ocean na kilka metrów i wygina skorupę ziemską. Gdyby nasz księżyc znajdował się, powiedzmy, 80 tysięcy kilometrów od ziemi zamiast obecnej odległości, to pływy byłyby tak olbrzymie, że dwa razy dziennie wszystkie kontynenty zanurzałyby się w wodzie do tego stopnia, że nawet góry uległyby rychło erozji i prawdopodobnie żaden kontynent nie wyłaniałby się z wody tak szybko, by przetrwać do dzisiaj. Ziemia by popękała a w powietrzu powstawałyby co dzień huragany. Mówiąc krótko, w przyrodzie musi istnieć jakaś forma inteligentnego kierowania tym wszystkim. Jeśliby tak było, to mielibyśmy też do czynienia z celowością. (Morrison, 13-18)
On nauczył go wymowy
Słońce i księżyc poruszają się według dokładnego rachunku (Miłosiernego Boga).
A gwiazdy i drzewa padają w pokłonie (przed Bogiem w doskonałym poddaniu się Jego prawom);
A Niebiosa – On umieścił je wysoko (ponad ziemią) i ustanowił równowagę.
Abyście nie wykraczali poza (granice, które stanowią) równowagę.
I sprawiedliwie zachowujcie wagę i
I Ziemię – On ją stworzył i zaopagliny, jak glina garncarza; trzył dla żywych stworzeń.
Na niej są owoce (różnych rodzaognia czystego, bez dymu jów) i palmy daktylowe z gronami w pochwach;[6]
[6]W Koranie znajduje się wiele odniesień do stworzenia ludzkości z gliny, co wskazuje na jej skromne, materialne pochodzenie i fakt, że ciało złożone jest z pierwiastków pochodzących z ziemi, powietrza i wody. Wynika z tego również, że prawdziwe znaczenie Bóg stworzył właściwe formy życia, które istot ludzkich zawiera się w niematerialnych Koran nazywa dżinami. To one władały Ziewymiarach ich bytu. mią przed ludźmi. Kiedy Ziemia stała się już odpowiednia dla zamieszkania przez obecne, Ostatnie dwa wersety można również widzialne formy życia, Bóg stworzył rośliny odnieść do samego zaczątku rodzaju ludzi zwierzęta, a w końcu – ludzi. kiego i dżinów oraz faz, przez jakie przeszła ziemia podczas procesu stwarzania i kształpoczątku Ziemia była sucha i jałowa, a co za towania. Jak stwierdziliśmy w przypisie 7 tym idzie, nienadająca się do życia. Następdo sury 15, proces stwarzania mógł następonie Bóg ją ożywił, użyźniając ją za pomować poprzez stopniową, regularną akumulacą deszczu, który zesłał z nieba. To stale się cję tożsamości i/lub sekwencje nagłych skopowtarza – każdego roku. Tak jak pierwsza ków. Bóg rozprzestrzenił jeden byt poprzez istota ludzka na Ziemi, tak samo cząsteczdrugi i stwarzał istoty żywe, właściwe dla ki kształtujące każde ludzkie ciało biorą każdej fazy stworzenia. Kiedy Ziemia była początek z suchej, pozbawionej życia ziemi. w postaci niewydzielającego dymu ognia, Werset 14 sugeruje również, że na
A także zboże – z liśćmi i łodygami czycie? (na pożywienie), i rośliny pachnące..
Tak więc (o, ludzie i dżiny), któremu z nie umniejszajcie jej. dobrodziejstw swego Pana zaprzeczycie?[4][5]
[4]Wspominając wagę w trzech następujących po sobie wersetach, Koran podkreśla przydawane jej znaczenie. Oświadcza jasno, że we wszechświecie istnieje niezwykle precyzyjnie ustalona równowaga i zachodzą relacje pomiędzy tymi, którzy w niej partycypują. To dzięki takiej równowadze w Uniwersum obserwujemy cudowną harmonię i dzięki niej może ona trwać. Równowaga (mizan) nieodzowna jest także dla trwania życia ludzkiego, zarówno pod względem indywidualnym, jak i społecznym. Jej manifestacją w społeczeństwie jest sprawiedliwość. W odniesieniu do wychowania człowieka i jego doskonalenia równowaga ta wymaga, by każdej rzeczy przydawać w życiu właściwe dla niej znaczenie; ażeby podstawowe impulsy i potencjały gniewu, pożądania i pragnienia, a także rozum – były dyscyplinowane, poddane treningowi i wykorzystane w celu rozwinięcia w cnotę dzielności, umiarkowania, niewinności oraz w mądrość (szczegółowe wyjaśnienie, zob. sura 2, przyp. 23, 39 i 112).
[5]Niniejszy werset wskazuje na to, że nie tylko ludzkość, ale także dżiny mają udział w korzyściach wynikających z łask wspomnianych uprzednio i tych, które zostaną wspomniane w następnych wersetach.
On stworzył człowieka z dźwięczącej
I On stworzył dżiny z (płomienia)
Tak więc (o, ludzie i dżiny), któremu z dobrodziejstw swego Pana zaprze-
On jest Panem dwóch wschodów i Panem dwóch zachodów.
Tak więc (o, ludzie i dżiny), któremu z dobrodziejstw swego Pana zaprzeczycie?[12]
[12]W oryginale słowo „moment” w wersecie 29 brzmi „jaum”, które przede wszystkim oznacza „dzień”. Dlatego całe stworzenie trwa dwa dni, z czego jeden dzień to całkowity okres istnienia tego widzialnego Uniwersum, drugi zaś to życie na Tamtym Świecie. Jeśli więc słowo jaum ma znaczyć dzień, druga część wersetu 29 sugeruje, że Bóg objawia się w świecie ze wszystkimi Swoimi Atrybutami i Imionami w sposób do niego przystający i odpowiedni. W tym świecie, który jest światem mądrości, stworzenia pędzą swe życie wedle jego warunków, a ludzie i dżiny sieją w Doczesności, ażeby zebrać plon w życiu wiecznym. Tam Bóg wezwie ich do rozrachunku za czyny dokonane na Tym Świecie i właściwie ich nagrodzi. Doczesność jest światem działania, a Wieczność – światem odpłaty.
On wprawił w ruch dwa akweny, które się spotykają,
Pomiędzy nimi jest jednak przegroda, której nie przekraczają (i ich wody. nie mieszają się)[8]
[8]Objaśnienie zob. 25:53, przyp. 11. Wszystkie te następujące po sobie istoty są stworzeniami Jedynego Boga, Pełnego Maje-
Tak więc (o, ludzie i dżiny), któremu z dobrodziejstw swego Pana zaprzeczycie?
Z nich wychodzi perła i koral.
Tak więc (o, ludzie i dżiny), któremu z dobrodziejstw swego Pana zaprzeczycie?[13]
[13]Niniejszy werset stanowi, że możliwe są podróże, a nawet wyjście poza regiony (warstwy) Niebios i Ziemi. Wysłannik Boży doświadczył tego zarówno w swym ciele, jak i w duszy, a wydarzenie to nazywamy Wstąpieniem, i pokazał, że każdy może dokonać tego w duchu. Powyższy werset sugeruje także, że można odbyć tę podróż mocą władzy (wiedzy naukowej). Jednakże za pomocą nauki może nie być możliwe wyjście poza niebiosa. Aczkolwiek werset zdaje się też podsuwać myśl, że niematerialne wymiary bytu można „naukowo” odkryć i stwierdzić. Słowo aqtar, które przełożyliśmy jako regiony sferyczne, oznacza rejony lub warstwy mające średnicę, a zatem właśnie regiony sferyczne.
Jego są statki zbudowane (według Bożej inspiracji, spieszące) poprzez morze (z rozpostartymi żaglami), wysokie niczym góry.
Tak więc (o, ludzie i dżiny), któremu z dobrodziejstw swego Pana zaprzeczycie?
Wszystko, co jest na ziemi, przeminie,
Na zawsze jednak pozostanie Oblicze. twego Pana, pełne Majestatu i Zacności[10]
[10]Obrazy słońca odbijane na pęcherzykach Jego wciąż zmieniającymi się dziełami, porupowietrza płynących po rzece i po morzu, szającymi się zwierciadłami oraz następujątak samo jak i w rzeczach przezroczystych cymi po sobie pieczęciami (zob. al-Matnałi dają świadectwo słońcu. Obrazy te znikają, an-Nurija, „Traktat pierwszy”, 13-14). gdy słońce zachodzi albo rzeka przepływa przez tunel, a pojawiają się nowe, gdy słońbie”, to istnienie wszystkiego jest absolutce wschodzi albo rzeka wynurza się z tunelu. nie uzależnione od Boga. Jeżeli to, co istnieje, Zjawiska te świadczą o trwałości i stabilnojest manifestacją wiecznych Imion Bożych, ści światła słonecznego i dowodzą tego, że te to jest trwałą, subtelną rzeczywistością, któobrazy stanowią odbicie jednego słońca. Ich ra emanuje z rozpamiętywania tych Imion istnienie dowodzi istnienia słońca. Ich znika– dzięki którym istnieje. Powyższy werPodobnie, wraz z następowaniem po sobie Zanikanie przyczyn oraz ich skutków, Skoro nic nie może istnieć „samo z sieset jest zatem swego rodzaju mieczem, który wyzwala ludzi od tego, co nie jest Bogiem (tzn. ciała, świata i próżności doczesnej). Dlatego cokolwiek ludzie czynią albo mają ze względu na Boga – nie jest włączone w sens tego wersetu. Jeśli ludzie odnajdują Boga i działają jedynie ze względu na Niego, to nie pozostaje nic, co wchodziłoby w zakres Wszystko, co jest na ziemi, przeminie. Jeśli zatem ludzie pragną (dla siebie wieczności i) nagrodzenia swych czynów wieczną szczęśliwością, to muszą szukać Boga, dążyć do Niego i żyć dla Niego i Jego zadowolenia (zob. The Letters, „the 15 Letter”, 82).
Tak więc (o, ludzie i dżiny), któremu z dobrodziejstw swego Pana zaprzeczycie?
Wszystko, co jest w niebiosach i na ziemi, błaga Go (ze względu na swe potrzeby). W każdym (momencie, w każdym) dniu manifestuje się na nowo (ze wszystkimi Swoimi Atrybutami i Imionami – jako Istota Boska).[11]
[11]Kierując się klasyczną fizyką Newtonowską i ulegając czarowi rozkwitu nauki, dziewiętnastowieczni fizycy twierdzili, że potrafią wyjaśnić każde zjawisko we wszechświecie. E. Dubois Reymond, podczas spotkania zorganizowanego dla uczczenia pamięci Leibniza w 1880 r. na Akademii Pruskiej, był nieco bardziej pokorny: „We wszechświecie pozostało siedem zagadek, spośród których trzech nie zdołaliśmy jak dotąd rozwiązać: zasadnicza natura materii i siły, zasada i pochodzenie ruchu oraz natura świadomości. Trzy z pozostałych, które umiemy rozwiązać, choć z wielką trudnością, to: pochodzenie życia, ład we wszechświecie i jego oczywista celowość, a także pochodzenie myśli i języka. Co do siódmej zagadki, to nie potrafimy nic o niej powiedzieć. To wolna wola jednostki” (A. Adivar, 282). Świat subatomowy wywołał u wszystkich uczonych zakłopotanie. Ów świat i „kosmologia kwantowa”, jaką wprowadził, zamiast być zbiorem konkretnych rzeczy, składa się z pięciu elementów: masy elektronowej w polu zachodzenia danej aktywności (M), masy protonu (m), ładunku elektrycznego, jaki przewodzą te dwa elementy, energii kwantowej (h) – ilości energii pozostającej w czasie przebiegu aktywności oraz niezmiennej prędkości światła (c). Te pięć elementów wszechświata można zredukować jeszcze dalej do działania albo fal energetycznych przemieszczających się w przestrzeni w postaci quantum. Ponieważ quanta wymagane dla danego działania są jemu właściwe i istnieją niezależnie od quantum wymaganych dla działania poprzedniego, jest niemożliwością przewidzieć dokładny stan wszechświata. Jeśli wszechświat znajduje się obecnie w stanie T1, to nie można przewidzieć, że będzie taki sam w czasie T2. Paul Renteln, profesor fizyki w Państwowym Uniwersytecie Kalifornijskim (California State University), pisze (American Scientist, listopad/grudzień 1991, s. 508): dzi zgodnie z klasyczną fizyką Newtonowską (Groping in the Light, 1990, pp. 11–17). nien być nasz ogląd świata i zdarzeń? Uczeni, którzy wierzą w Istnienie Boga i stworzenie przez Niego wszechświata sugerują, że stworzenie nie było wydarzeniem pojedynPóźniejsze badania sugerują, że elekczym. Bóg nie stworzył wszechświata w jedtron ma bardziej energetyczny charakter od nym „akcie”, po czym pozostawił go sameinnych cząstek, które pulsują wokół jądra. mu sobie, by funkcjonował wedle praw przez Samo jądro zdaje się składać z dwóch mniejNiego ustalonych. Stworzenie jest raczej szych składowych: protonów i neutronów. aktem ciągłym (creatio continua). Innymi Jednakże w latach 60. fizycy Murray Gellsłowy, podobnie (nieco) do ruchu energii albo -Mann i George Zweig potwierdzili ekspeelektryczności, która rozświetla nasz świat za pomocą żarówek, istnienie stale wychodzi rymentalnie, że protony i neutrony składają od Boga, powraca do Niego i zatraca się w się z jeszcze bardziej elementarnych cząstek, Nim. Objawiając wszystkie Swe Imiona, Bóg które Gell-Mann nazwał „kwarkami”. Kwarstale stwarza, unicestwia i ponownie stwaków nie można obserwować i to nie tylko dlarza wszechświat. Niektórzy średniowiecztego, że są zbyt małe, lecz także ze względu ni muzułmańscy uczeni i pobożni mężona to, że zdają się nie pozostawać „wszystkie wie, tacy jak Muhji’d-D ì n ibn al-‘Arab ì i na swoim miejscu”. Kwarki lepiej opisywać Dżal  lu’d-D ì n ar-R Ĭ m ì nazywali te „pary jako wiry energii dynamicznej, co oznacza, aktów” stałym cyklem wchodzenia w byt że materia stała nie jest na swoim poziomie i umierania. Ze względu na niewiarygodną fundamentalnym w ogóle stała. Cokolwiek prędkość tego ruchu, Uniwersum wydaje się trzymamy w dłoni i co zdaje się stałe, w rzejednolite i ciągłe. Ar-Rumi przyrównuje to czywistości jest drgającą i migotającą korondo przędzenia materiału, do którego jednego kową kratką energii, pulsującą miliony razy końca przymocowane jest światło. Jeśli przęna sekundę, gdy miliardy cząstek podstawodzie się szybko, to światło na skraju matewych kręcą się i obracają w swoim odwieczriału zdaje się kręgiem światła. Współcześni nym tańcu. Na poziomie najbardziej podstabadacze porównują to zjawisko do projekcji wowym wszystko jest energią przytrzymyfilmu na ekranie. Taśma filmowa składa się z waną przez siły o niewyobrażalnej mocy. wielu ram, gdy jednak film jest wyświetlany To nie wszystko, co uniemożliwia nam na ekranie, to wydaje się ramą niepodzielną i przewidzenie nawet najbliższej przyszłokompletną. Tak więc wszechświat nieustanści wszechświata. Według teorii rozwinięnie podlega procesowi pojawiania się i znikatych przez Wernera Heisenberga, możemy nia albo zatracania się i ponownego stwarzawiedzieć, gdzie dana cząstka się znajdunia. My jednak mamy wrażenie, że kontynuje albo też – z jaką prędkością się porusza, uje swoje istnienie bez żadnej przerwy. ale nie możemy znać obydwu danych naraz. Wynika to stąd, że sam akt pomiaru zmienia ustannie potrzebują Boga – w ciągu całezachowanie cząstki. Pomiar prędkości cząstgo swojego życia: zarówno wtedy, gdy rozki zmienia jej pozycję, a pomiar jej pozycji poczynają swe istnienie, jak i po to, by ich zmienia jej prędkość. Nieprzewidywalność życie trwało, nie ustawało. Dlatego też Bóg w obrębie świata subatomowego nie zmieWszechmogący stale manifestuje się wszystnia jednak niczego w naszym codziennym, kimi Swoimi Atrybutami i Imionami, które mają swe źródło w Jego Cechach Zasadprzewidywalnym świecie. Wszystko zachoDlaczego tak właśnie jest i jaki powiW rezultacie wszystkie stworzenia nieniczych – jako Boga. Wszystkie stworzenia istnieją, ponieważ On stwarza; zaspokajają swe potrzeby, gdyż On jest Zaopatrującym i Szczodrym; kontynuują swój byt, gdyż On jest Samoistniejący i Podtrzymujący. (Odnośnie do drugiego ważnego znaczenia tego wersetu zob. przyp. 12 poniżej).
Tak więc (o, ludzie i dżiny), któremu z dobrodziejstw swego Pana zaprzeczycie?
My (we właściwym czasie) ułożymy wasze sprawy; o, wy – którzy należycie do dwóch najzacniejszych grup spośród stworzeń (ziemi, wyposażonych w ważne zdolności i obciążonych wielką odpowiedzialnością)![7]
[7]Werset ten podkreśla przede wszystkim nie i ponowne pojawianie się pokazuje, że istnieje tylko jedno trwałe słońce. fakt, że to Bóg Wszechmocny ma absolutną władzę i kontrolę nad całym wszechświatem. Poprzez dwa wschody i dwa zachody dnia i nocy, pór roku i lat, odnawiane są rzeczy piękne, a wspaniałe stworzenia są zastęKoran być może sugeruje punkty wschodu powane, gdyż „zachodzą”, „wschodzą” zaś im i zachodu słońca w najkrótszym i najdłużpodobne. Istnienie stworzeń dowodzi zatem szym dniu roku, pomiędzy którymi jest 178 istnienia Istoty Żyjącej w sposób Konieczny, takich punktów, do czego nawiązuje sura podczas gdy ich znikanie, wraz z przyczyna37:5. Niniejszy werset może odnosić się rówmi ich istnienia i zastąpienia nowymi stwonież do tego, że słońce wschodzi na jednej rzeniami, daje świadectwo o Jego Trwaniu, półkuli, a zachodzi na drugiej, ma więc dwa Wieczności i Jedności. punkty wschodu i zachodu na całym świecie. Poza tym wskazuje też na to, że słońce wraz z następstwem lat oraz stuleci, świadwschodzi i zachodzi w tym samym miejscu czy o tym, że przyczyny i ich skutki zostadwa dni w ciągu roku. ły stworzone w celach niezwykle subtelnych.
Tak więc (o, ludzie i dżiny), któremu z dobrodziejstw swego Pana zaprzeczycie?
O, wy – zgromadzenie ludzi i dżinów! Jeśli zdołacie przekroczyć sferyczne regiony niebios i ziemi i wyjść poza nie, to wyjdźcie. Nigdy jednak ich nie przekroczycie, chyba że mając władzę (wynikającą z ducha, albo z nauki).
Tak więc (o, ludzie i dżiny), któremu z dobrodziejstw swego Pana zaprzeczycie?
Zostanie zesłany na was (o, ludzie mu z dobrodziejstw swego Pana zaprzei dżiny) płomień ognia (by was spalił) czycie? i dym (duszący), i nie wspomożecie się nawzajem (w ucieczce ani nie udzielicie[15]
[15]Chociaż ludzie nie tęsknią za śmiercią, to stanowi ona wyzwolenie od cierpień tego świata i jest bramą do życia wiecznego, gdzie ludzie otrzymają zapłatę za swe uczynki z tego świata. Poza tym podobnie jak Boża Sprawiedliwość, także i Jego Współczucie objawi się w całej Swej nieskończoności w Wieczności. Dlatego nadejście Ostatniej Godziny będzie pod tym względem błogosławieństwem i łaską. Jest nim też jej oznajmienie, gdyż skłania ludzi do samokrytyki. Myśl o otrzymaniu tego, na co kto zasłuży, gdzie żaden czyn nie pozostanie w ukryciu, powstrzymuje ludzi od popełniania złych uczynków. (Dokładne wyjaśnienie korzyści, jakie daje wiara w życie przyszłe, zob. sura 44:37, przyp. 11).
Tak więc (o, ludzie i dżiny), któremu by dowiedzieć się, czy są grzeszni, czy z dobrodziejstw swego Pana zaprzeczycie? też nie).
A na końcu, gdy zostaną rozerwane
Tak więc (o, ludzie i dżiny), które-
Owego Dnia ani ludzie, ani dżiny nie. sobie wzajemnie schronienia) będą zapytywani o swe grzechy (aże-[14]
[14]Bóg nie pozwala żadnemu dżinowi, który ma złe intencje, wspiąć się do niebios i podsłuchać nieco z rozmów, jakie prowadzą pomiędzy sobą aniołowie. W takim przypadku raczej go unicestwia (sura 15:16-18, przyp. 5; sura 26:212, przyp. 37; sura 37:10, przyp. 3; sura 67:5, przyp. 4). Inaczej rzecz się ma z ludźmi szczególnie pobożnymi i szlachetnymi; mogą się oni wznieść do niebios w duchu. Niniejszy werset przewiduje być może również nowoczesną broń palną, bomby i pociski.
Tak więc (o, ludzie i dżiny), któreniebiosa i staną się różowe, niby wrzomu z dobrodziejstw swego Pana zaprzesowisko –! czycie?
Niewierzący i występni będą rozpoznawani po znamionach (szczególnie na swych obliczach) i chwytani za grzywki i stopy.
Tak więc (o, ludzie i dżiny), któremu z dobrodziejstw swego Pana zaprzeczycie?
Oto Piekło, którego istnieniu niewierzący i występni zaprzeczają.
Oni będą krążyć pomiędzy nim (jego płomieniami) a wrzącą, bulgocącą wodą.
Tak więc (o, ludzie i dżiny), któremu z dobrodziejstw swego Pana zaprzeczycie?
Dla tego jednak, kto żyje w bojaźni przed swoim Panem i lęka się, że stanie przed swoim Panem (na Tamtym Świecie), (przygotowane) będą dwa Ogrody.[16]
[16]Tych ludzi wspomina się w następnym rozdziale Koranu, w surze al-Łaki’a, jako tych, którzy są pierwsi pod względem wiary i dobrych uczynków oraz służą sprawie Boga, a dzięki temu wszystkiemu Bóg przybliża ich do siebie.
Tak więc (o, ludzie i dżiny), któremu z dobrodziejstw swego Pana zaprzeczycie?
A w nich drzewa z grubymi, rozło-
Tak więc (o, ludzie i dżiny), któreczycie? mu z dobrodziejstw swego Pana zaprze-
A Nasz rozkaz jest tylko jeden, niczym mrugnięcie oka. I w obu z nich znajdą się dwa źródła utkwiony jest jedynie w mężów), których swobodnie płynące. dotąd nie tknął żaden mężczyzna ani dżin.[8]
[8]Objaśnienie zob. 25:53, przyp. 11. Wszystkie te następujące po sobie istoty są stworzeniami Jedynego Boga, Pełnego Maje-
Unicestwiliśmy wiele ludów, podobnych do was (pod względem nieprawości; których części dzieje opowiedzieliśmy, a części – nie). Czyż jest zatem ktoś, kto rozpamiętuje i rozważa (wierzy w Boga i podąża szlakiem Jego Religii)? Tak więc (o, ludzie i dżiny), które-
A wszystko to, co oni uczynili, znajduje się w Zapisach (ich czynów). W obu z nich będą wszelkie gatunki
Zapisane jest wszystko: małe i wielkie. Tak więc (o, ludzie i dżiny), które-[3]
[3]A. Cressy Morrison pisze: nam o łaskawości Boga i zapytuje: Tak więc (o, ludzie i dżiny), któremu z dobrodziejstw swego Pana zaprzeczycie? Kiedy Najszlachetniejszy Wysłannik recytował to pytanie dżinom, one odrzekły: „My nie zaprzeczamy żadnej z Twoich łask. Wszelka chwała i wdzięczność należą się Tobie”. Doceniając to, Wysłannik opowiedział zdarzenie swoim Towarzyszom (At-Tirmizi, „Tafsir ar-Rahman”, 55). Okoliczność, że Koran „był uczony”, oznacza, że zawiera wiedzę par excellence. Zawarta jest w nim – w różnym stopniu – wiedza o wszystkim i każdy może z Koranu tej wiedzy zaczerpnąć wedle swoich możliwości, czystości intencji i stopnia poddania się.
A bogobojni, pobożni przebywać będą w Ogrodach i nad rzekami (Raju); Będą spoczywać na łożach wyło-
W zacnym zgromadzeniu – pośród wiernych i prawdomównych, w Obecności Jedynego, Wszechmocnego Pana. AR-RAHMAN (MIŁOSIERNY) N Współczującego! Tak więc (o, ludzie i dżiny), któreżystymi gałęziami. mu z dobrodziejstw swego Pana zaprze-
W nich będą czyste, o niewinnym czycie? spojrzeniu małżonki (których wzrok
Tak więc (o, ludzie i dżiny), któremu z dobrodziejstw swego Pana zaprzemu z dobrodziejstw swego Pana zaprzeczycie? czycie?
(Będą wyglądać w swym powabie i owoców – w parach. promienności) niczym rubiny i korale.[17]
[17]Niektórzy są zdania, że owoce na Tamtym Świecie będą zarówno tego samego rodzaju, co i na Ziemi, jak i specyficzne jedynie dla Raju. Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę, że werset 50 wspomina dwa źródła, a werset 54 poniżej – owoce obu Ogrodów, możemy z tego wnioskować, że jedno ze źródeł oraz jeden z pary owoców należeć będą do jednego z Ogrodów, a drugie – do drugiego. To jednak Bóg zna dokładną naturę ich obu.
Tak więc (o, ludzie i dżiny), któremu z dobrodziejstw swego Pana zaprzemu z dobrodziejstw swego Pana zaprzeczycie? czycie?
Czyż odpłatą za doskonałość (w okażonych brokatem, a owoce z obydwu zywaniu posłuszeństwa Bogu) jest coś innego, aniżeli doskonałość? Ogrodów znajdą się w zasięgu ich rąk.
Tak więc (o, ludzie i dżiny), któremu z dobrodziejstw swego Pana zaprzeczycie?
A poza tymi dwoma będą jeszcze dwa inne Ogrody;[18]
[18]Te dwa Ogrody staną się udziałem ludzi szczęśliwych, którzy otrzymają Zapis swoich czynów do prawej ręki.
Tak więc (o, ludzie i dżiny), któremu z dobrodziejstw swego Pana zaprzeczycie?
O ciemnozielonej barwie.
Tak więc (o, ludzie i dżiny), któremu z dobrodziejstw swego Pana zaprzeczycie?
W obu znajdą się tryskające źródła.
Tak więc (o, ludzie i dżiny), któremu z dobrodziejstw swego Pana zaprzeczycie?
„The Beneficent” • 78 Ayahs • Okres mekkański
Miłosierny.
On nauczył Koranu (ludzi, a poprzez nich – dżiny);[1]
[1]Koran, jako najwspanialsza manifestaniem. Poprzez mowę ludzie nawzajem się poznają. Tajemnicą pozostaje to, jak języki cja Bożego miłosierdzia, jest ucieleśnieniem powstały i jak doszło do ich zróżnicowania. Prostej Ścieżki, prowadzącej do szczęśliwoNikt nie wie, jak do tego doszło, choć jest na ści zarówno w tym świecie, jak i w przyto wiele różnych teorii. Bóg oświadcza jednak, szłym. To poprzez Koran zdobywamy wiedzę iż dał Adamowi poznać wszystkie rzeczy i o Bogu i o tym, jak powinniśmy postępować, nauczył go ich nazw, imion (2:31). Język jest by był z nas zadowolony. W Koranie zostały zatem także bezpośrednim darem od Boga. ukazane cel i przyczyna stworzenia wszechświata i ludzkości. Niniejsza sura przypomina
On stworzył człowieka;.[2]
[2]Nauczenie Koranu, stworzenie ludzkości, wyposażenie jej w zdolność mówienia, tchnienie w ludzi mowy – wszystko to stanowi najwspanialsze błogosławieństwa Boga i manifestacje Jego miłosierdzia. Mowa jest procesem niezwykle skomplikowanym, zachodzącym jednocześnie z myśleZiemia obraca się wokół swojej osi w 24 godziny i w tempie tysiąca sześciuset km/h. Przypuśćmy, że obracałaby się w tempie stu sześćdziesięciu km/h. Czemu nie? Nasze dnie i noce byłyby wtedy dziesięć razy dłuższe. Gorące letnie słońce wypaliłoby roślinność w ciągu dnia, a każdy kiełek zamarzłby w ciągu nocy. Słońce, źródło życia (na ziemi) ma temperaturę powierzchniową 6649 stopni Celsjusza a nasza ziemia znajduje się wystarczająco daleko, by ów „wieczny ogień” ogrzewał nas tyle ile potrzeba. Ta temperatura jest na tyle stabilna, że przez miliony lat życie przetrwało. Ziemia podróżuje dookoła słońca w tempie 29 km/s. Gdyby tempo obrotu wynosiło np. 16 albo 64km/s, to wtedy bylibyśmy zbyt daleko albo zbyt blisko słońca, by istniała nasza forma życia. Gwiazdy różnią się pod względem rozmiarów. Niektóre są tak wielkie, że gdyby były naszymi słońcami, to orbita ziemi znalazłaby się miliony kilometrów wewnątrz ich powierzchni. Gwiazdy różnią się pod względem typu promieniowania. Wiele ich promieni stanowiłoby śmiertelne zagrożenie dla wszelkiej znanej formy życia. Intensywność i poziom tego promieniowania wynosi od poziomu mniejszego niż słoneczny do dziesięć tysięcy razy większego… Nasze słońce jest odpowiednie dla życia na ziemi, gdy tymczasem miliony innych gwiazd – nie. Ziemia jest nachylona pod kątem 23 stopni. To zapewnia nam zmianę pór roku. Gdyby zaś nie była pochylona, to bieguny znajdowałyby się w wiecznym półmroku. Woda wyparowywałaby z oceanów i te opary przemieszczałyby się ku północy i południowi, spiętrzając lodowe kontynenty, pozostawiając prawdopodobnie pustynię pomiędzy równikiem a lodami. Rzeki lodowcowe gnałyby poprzez kaniony do pokrytego solą łożyska oceanu, by tworzyć tymczasowe rozlewiska solanki. Waga niebywałej masy lodu naciskałaby na bieguny, powodując, że nasz równik by się wybrzuszył. Obniżanie się poziomu oceanów doprowadziłoby to pojawienia się nowych lądów i zmniejszyłoby opady deszczu we wszystkich częściach globu, co miałoby straszliwe konsekwencje. Księżyc jest oddalony od ziemi o 384 403 km a pływy dwukrotnie w ciągu dnia łagodnie przypominają nam o jego istnieniu. Wszystko zdaje się tak regularne, że nie zauważamy wielkiej mocy, która unosi cały ocean na kilka metrów i wygina skorupę ziemską. Gdyby nasz księżyc znajdował się, powiedzmy, 80 tysięcy kilometrów od ziemi zamiast obecnej odległości, to pływy byłyby tak olbrzymie, że dwa razy dziennie wszystkie kontynenty zanurzałyby się w wodzie do tego stopnia, że nawet góry uległyby rychło erozji i prawdopodobnie żaden kontynent nie wyłaniałby się z wody tak szybko, by przetrwać do dzisiaj. Ziemia by popękała a w powietrzu powstawałyby co dzień huragany. Mówiąc krótko, w przyrodzie musi istnieć jakaś forma inteligentnego kierowania tym wszystkim. Jeśliby tak było, to mielibyśmy też do czynienia z celowością. (Morrison, 13-18)
On nauczył go wymowy
Słońce i księżyc poruszają się według dokładnego rachunku (Miłosiernego Boga).
A gwiazdy i drzewa padają w pokłonie (przed Bogiem w doskonałym poddaniu się Jego prawom);
A Niebiosa – On umieścił je wysoko (ponad ziemią) i ustanowił równowagę.
Abyście nie wykraczali poza (granice, które stanowią) równowagę.
I sprawiedliwie zachowujcie wagę i
I Ziemię – On ją stworzył i zaopagliny, jak glina garncarza; trzył dla żywych stworzeń.
Na niej są owoce (różnych rodzaognia czystego, bez dymu jów) i palmy daktylowe z gronami w pochwach;[6]
[6]W Koranie znajduje się wiele odniesień do stworzenia ludzkości z gliny, co wskazuje na jej skromne, materialne pochodzenie i fakt, że ciało złożone jest z pierwiastków pochodzących z ziemi, powietrza i wody. Wynika z tego również, że prawdziwe znaczenie Bóg stworzył właściwe formy życia, które istot ludzkich zawiera się w niematerialnych Koran nazywa dżinami. To one władały Ziewymiarach ich bytu. mią przed ludźmi. Kiedy Ziemia stała się już odpowiednia dla zamieszkania przez obecne, Ostatnie dwa wersety można również widzialne formy życia, Bóg stworzył rośliny odnieść do samego zaczątku rodzaju ludzi zwierzęta, a w końcu – ludzi. kiego i dżinów oraz faz, przez jakie przeszła ziemia podczas procesu stwarzania i kształpoczątku Ziemia była sucha i jałowa, a co za towania. Jak stwierdziliśmy w przypisie 7 tym idzie, nienadająca się do życia. Następdo sury 15, proces stwarzania mógł następonie Bóg ją ożywił, użyźniając ją za pomować poprzez stopniową, regularną akumulacą deszczu, który zesłał z nieba. To stale się cję tożsamości i/lub sekwencje nagłych skopowtarza – każdego roku. Tak jak pierwsza ków. Bóg rozprzestrzenił jeden byt poprzez istota ludzka na Ziemi, tak samo cząsteczdrugi i stwarzał istoty żywe, właściwe dla ki kształtujące każde ludzkie ciało biorą każdej fazy stworzenia. Kiedy Ziemia była początek z suchej, pozbawionej życia ziemi. w postaci niewydzielającego dymu ognia, Werset 14 sugeruje również, że na
A także zboże – z liśćmi i łodygami czycie? (na pożywienie), i rośliny pachnące..
Tak więc (o, ludzie i dżiny), któremu z nie umniejszajcie jej. dobrodziejstw swego Pana zaprzeczycie?[4][5]
[4]Wspominając wagę w trzech następujących po sobie wersetach, Koran podkreśla przydawane jej znaczenie. Oświadcza jasno, że we wszechświecie istnieje niezwykle precyzyjnie ustalona równowaga i zachodzą relacje pomiędzy tymi, którzy w niej partycypują. To dzięki takiej równowadze w Uniwersum obserwujemy cudowną harmonię i dzięki niej może ona trwać. Równowaga (mizan) nieodzowna jest także dla trwania życia ludzkiego, zarówno pod względem indywidualnym, jak i społecznym. Jej manifestacją w społeczeństwie jest sprawiedliwość. W odniesieniu do wychowania człowieka i jego doskonalenia równowaga ta wymaga, by każdej rzeczy przydawać w życiu właściwe dla niej znaczenie; ażeby podstawowe impulsy i potencjały gniewu, pożądania i pragnienia, a także rozum – były dyscyplinowane, poddane treningowi i wykorzystane w celu rozwinięcia w cnotę dzielności, umiarkowania, niewinności oraz w mądrość (szczegółowe wyjaśnienie, zob. sura 2, przyp. 23, 39 i 112).
[5]Niniejszy werset wskazuje na to, że nie tylko ludzkość, ale także dżiny mają udział w korzyściach wynikających z łask wspomnianych uprzednio i tych, które zostaną wspomniane w następnych wersetach.
On stworzył człowieka z dźwięczącej
I On stworzył dżiny z (płomienia)
Tak więc (o, ludzie i dżiny), któremu z dobrodziejstw swego Pana zaprze-
On jest Panem dwóch wschodów i Panem dwóch zachodów.
Tak więc (o, ludzie i dżiny), któremu z dobrodziejstw swego Pana zaprzeczycie?[12]
[12]W oryginale słowo „moment” w wersecie 29 brzmi „jaum”, które przede wszystkim oznacza „dzień”. Dlatego całe stworzenie trwa dwa dni, z czego jeden dzień to całkowity okres istnienia tego widzialnego Uniwersum, drugi zaś to życie na Tamtym Świecie. Jeśli więc słowo jaum ma znaczyć dzień, druga część wersetu 29 sugeruje, że Bóg objawia się w świecie ze wszystkimi Swoimi Atrybutami i Imionami w sposób do niego przystający i odpowiedni. W tym świecie, który jest światem mądrości, stworzenia pędzą swe życie wedle jego warunków, a ludzie i dżiny sieją w Doczesności, ażeby zebrać plon w życiu wiecznym. Tam Bóg wezwie ich do rozrachunku za czyny dokonane na Tym Świecie i właściwie ich nagrodzi. Doczesność jest światem działania, a Wieczność – światem odpłaty.
On wprawił w ruch dwa akweny, które się spotykają,
Pomiędzy nimi jest jednak przegroda, której nie przekraczają (i ich wody. nie mieszają się)[8]
[8]Objaśnienie zob. 25:53, przyp. 11. Wszystkie te następujące po sobie istoty są stworzeniami Jedynego Boga, Pełnego Maje-
Tak więc (o, ludzie i dżiny), któremu z dobrodziejstw swego Pana zaprzeczycie?
Z nich wychodzi perła i koral.
Tak więc (o, ludzie i dżiny), któremu z dobrodziejstw swego Pana zaprzeczycie?[13]
[13]Niniejszy werset stanowi, że możliwe są podróże, a nawet wyjście poza regiony (warstwy) Niebios i Ziemi. Wysłannik Boży doświadczył tego zarówno w swym ciele, jak i w duszy, a wydarzenie to nazywamy Wstąpieniem, i pokazał, że każdy może dokonać tego w duchu. Powyższy werset sugeruje także, że można odbyć tę podróż mocą władzy (wiedzy naukowej). Jednakże za pomocą nauki może nie być możliwe wyjście poza niebiosa. Aczkolwiek werset zdaje się też podsuwać myśl, że niematerialne wymiary bytu można „naukowo” odkryć i stwierdzić. Słowo aqtar, które przełożyliśmy jako regiony sferyczne, oznacza rejony lub warstwy mające średnicę, a zatem właśnie regiony sferyczne.
Jego są statki zbudowane (według Bożej inspiracji, spieszące) poprzez morze (z rozpostartymi żaglami), wysokie niczym góry.
Tak więc (o, ludzie i dżiny), któremu z dobrodziejstw swego Pana zaprzeczycie?
Wszystko, co jest na ziemi, przeminie,
Na zawsze jednak pozostanie Oblicze. twego Pana, pełne Majestatu i Zacności[10]
[10]Obrazy słońca odbijane na pęcherzykach Jego wciąż zmieniającymi się dziełami, porupowietrza płynących po rzece i po morzu, szającymi się zwierciadłami oraz następujątak samo jak i w rzeczach przezroczystych cymi po sobie pieczęciami (zob. al-Matnałi dają świadectwo słońcu. Obrazy te znikają, an-Nurija, „Traktat pierwszy”, 13-14). gdy słońce zachodzi albo rzeka przepływa przez tunel, a pojawiają się nowe, gdy słońbie”, to istnienie wszystkiego jest absolutce wschodzi albo rzeka wynurza się z tunelu. nie uzależnione od Boga. Jeżeli to, co istnieje, Zjawiska te świadczą o trwałości i stabilnojest manifestacją wiecznych Imion Bożych, ści światła słonecznego i dowodzą tego, że te to jest trwałą, subtelną rzeczywistością, któobrazy stanowią odbicie jednego słońca. Ich ra emanuje z rozpamiętywania tych Imion istnienie dowodzi istnienia słońca. Ich znika– dzięki którym istnieje. Powyższy werPodobnie, wraz z następowaniem po sobie Zanikanie przyczyn oraz ich skutków, Skoro nic nie może istnieć „samo z sieset jest zatem swego rodzaju mieczem, który wyzwala ludzi od tego, co nie jest Bogiem (tzn. ciała, świata i próżności doczesnej). Dlatego cokolwiek ludzie czynią albo mają ze względu na Boga – nie jest włączone w sens tego wersetu. Jeśli ludzie odnajdują Boga i działają jedynie ze względu na Niego, to nie pozostaje nic, co wchodziłoby w zakres Wszystko, co jest na ziemi, przeminie. Jeśli zatem ludzie pragną (dla siebie wieczności i) nagrodzenia swych czynów wieczną szczęśliwością, to muszą szukać Boga, dążyć do Niego i żyć dla Niego i Jego zadowolenia (zob. The Letters, „the 15 Letter”, 82).
Tak więc (o, ludzie i dżiny), któremu z dobrodziejstw swego Pana zaprzeczycie?
Wszystko, co jest w niebiosach i na ziemi, błaga Go (ze względu na swe potrzeby). W każdym (momencie, w każdym) dniu manifestuje się na nowo (ze wszystkimi Swoimi Atrybutami i Imionami – jako Istota Boska).[11]
[11]Kierując się klasyczną fizyką Newtonowską i ulegając czarowi rozkwitu nauki, dziewiętnastowieczni fizycy twierdzili, że potrafią wyjaśnić każde zjawisko we wszechświecie. E. Dubois Reymond, podczas spotkania zorganizowanego dla uczczenia pamięci Leibniza w 1880 r. na Akademii Pruskiej, był nieco bardziej pokorny: „We wszechświecie pozostało siedem zagadek, spośród których trzech nie zdołaliśmy jak dotąd rozwiązać: zasadnicza natura materii i siły, zasada i pochodzenie ruchu oraz natura świadomości. Trzy z pozostałych, które umiemy rozwiązać, choć z wielką trudnością, to: pochodzenie życia, ład we wszechświecie i jego oczywista celowość, a także pochodzenie myśli i języka. Co do siódmej zagadki, to nie potrafimy nic o niej powiedzieć. To wolna wola jednostki” (A. Adivar, 282). Świat subatomowy wywołał u wszystkich uczonych zakłopotanie. Ów świat i „kosmologia kwantowa”, jaką wprowadził, zamiast być zbiorem konkretnych rzeczy, składa się z pięciu elementów: masy elektronowej w polu zachodzenia danej aktywności (M), masy protonu (m), ładunku elektrycznego, jaki przewodzą te dwa elementy, energii kwantowej (h) – ilości energii pozostającej w czasie przebiegu aktywności oraz niezmiennej prędkości światła (c). Te pięć elementów wszechświata można zredukować jeszcze dalej do działania albo fal energetycznych przemieszczających się w przestrzeni w postaci quantum. Ponieważ quanta wymagane dla danego działania są jemu właściwe i istnieją niezależnie od quantum wymaganych dla działania poprzedniego, jest niemożliwością przewidzieć dokładny stan wszechświata. Jeśli wszechświat znajduje się obecnie w stanie T1, to nie można przewidzieć, że będzie taki sam w czasie T2. Paul Renteln, profesor fizyki w Państwowym Uniwersytecie Kalifornijskim (California State University), pisze (American Scientist, listopad/grudzień 1991, s. 508): dzi zgodnie z klasyczną fizyką Newtonowską (Groping in the Light, 1990, pp. 11–17). nien być nasz ogląd świata i zdarzeń? Uczeni, którzy wierzą w Istnienie Boga i stworzenie przez Niego wszechświata sugerują, że stworzenie nie było wydarzeniem pojedynPóźniejsze badania sugerują, że elekczym. Bóg nie stworzył wszechświata w jedtron ma bardziej energetyczny charakter od nym „akcie”, po czym pozostawił go sameinnych cząstek, które pulsują wokół jądra. mu sobie, by funkcjonował wedle praw przez Samo jądro zdaje się składać z dwóch mniejNiego ustalonych. Stworzenie jest raczej szych składowych: protonów i neutronów. aktem ciągłym (creatio continua). Innymi Jednakże w latach 60. fizycy Murray Gellsłowy, podobnie (nieco) do ruchu energii albo -Mann i George Zweig potwierdzili ekspeelektryczności, która rozświetla nasz świat za pomocą żarówek, istnienie stale wychodzi rymentalnie, że protony i neutrony składają od Boga, powraca do Niego i zatraca się w się z jeszcze bardziej elementarnych cząstek, Nim. Objawiając wszystkie Swe Imiona, Bóg które Gell-Mann nazwał „kwarkami”. Kwarstale stwarza, unicestwia i ponownie stwaków nie można obserwować i to nie tylko dlarza wszechświat. Niektórzy średniowiecztego, że są zbyt małe, lecz także ze względu ni muzułmańscy uczeni i pobożni mężona to, że zdają się nie pozostawać „wszystkie wie, tacy jak Muhji’d-D ì n ibn al-‘Arab ì i na swoim miejscu”. Kwarki lepiej opisywać Dżal  lu’d-D ì n ar-R Ĭ m ì nazywali te „pary jako wiry energii dynamicznej, co oznacza, aktów” stałym cyklem wchodzenia w byt że materia stała nie jest na swoim poziomie i umierania. Ze względu na niewiarygodną fundamentalnym w ogóle stała. Cokolwiek prędkość tego ruchu, Uniwersum wydaje się trzymamy w dłoni i co zdaje się stałe, w rzejednolite i ciągłe. Ar-Rumi przyrównuje to czywistości jest drgającą i migotającą korondo przędzenia materiału, do którego jednego kową kratką energii, pulsującą miliony razy końca przymocowane jest światło. Jeśli przęna sekundę, gdy miliardy cząstek podstawodzie się szybko, to światło na skraju matewych kręcą się i obracają w swoim odwieczriału zdaje się kręgiem światła. Współcześni nym tańcu. Na poziomie najbardziej podstabadacze porównują to zjawisko do projekcji wowym wszystko jest energią przytrzymyfilmu na ekranie. Taśma filmowa składa się z waną przez siły o niewyobrażalnej mocy. wielu ram, gdy jednak film jest wyświetlany To nie wszystko, co uniemożliwia nam na ekranie, to wydaje się ramą niepodzielną i przewidzenie nawet najbliższej przyszłokompletną. Tak więc wszechświat nieustanści wszechświata. Według teorii rozwinięnie podlega procesowi pojawiania się i znikatych przez Wernera Heisenberga, możemy nia albo zatracania się i ponownego stwarzawiedzieć, gdzie dana cząstka się znajdunia. My jednak mamy wrażenie, że kontynuje albo też – z jaką prędkością się porusza, uje swoje istnienie bez żadnej przerwy. ale nie możemy znać obydwu danych naraz. Wynika to stąd, że sam akt pomiaru zmienia ustannie potrzebują Boga – w ciągu całezachowanie cząstki. Pomiar prędkości cząstgo swojego życia: zarówno wtedy, gdy rozki zmienia jej pozycję, a pomiar jej pozycji poczynają swe istnienie, jak i po to, by ich zmienia jej prędkość. Nieprzewidywalność życie trwało, nie ustawało. Dlatego też Bóg w obrębie świata subatomowego nie zmieWszechmogący stale manifestuje się wszystnia jednak niczego w naszym codziennym, kimi Swoimi Atrybutami i Imionami, które mają swe źródło w Jego Cechach Zasadprzewidywalnym świecie. Wszystko zachoDlaczego tak właśnie jest i jaki powiW rezultacie wszystkie stworzenia nieniczych – jako Boga. Wszystkie stworzenia istnieją, ponieważ On stwarza; zaspokajają swe potrzeby, gdyż On jest Zaopatrującym i Szczodrym; kontynuują swój byt, gdyż On jest Samoistniejący i Podtrzymujący. (Odnośnie do drugiego ważnego znaczenia tego wersetu zob. przyp. 12 poniżej).
Tak więc (o, ludzie i dżiny), któremu z dobrodziejstw swego Pana zaprzeczycie?
My (we właściwym czasie) ułożymy wasze sprawy; o, wy – którzy należycie do dwóch najzacniejszych grup spośród stworzeń (ziemi, wyposażonych w ważne zdolności i obciążonych wielką odpowiedzialnością)![7]
[7]Werset ten podkreśla przede wszystkim nie i ponowne pojawianie się pokazuje, że istnieje tylko jedno trwałe słońce. fakt, że to Bóg Wszechmocny ma absolutną władzę i kontrolę nad całym wszechświatem. Poprzez dwa wschody i dwa zachody dnia i nocy, pór roku i lat, odnawiane są rzeczy piękne, a wspaniałe stworzenia są zastęKoran być może sugeruje punkty wschodu powane, gdyż „zachodzą”, „wschodzą” zaś im i zachodu słońca w najkrótszym i najdłużpodobne. Istnienie stworzeń dowodzi zatem szym dniu roku, pomiędzy którymi jest 178 istnienia Istoty Żyjącej w sposób Konieczny, takich punktów, do czego nawiązuje sura podczas gdy ich znikanie, wraz z przyczyna37:5. Niniejszy werset może odnosić się rówmi ich istnienia i zastąpienia nowymi stwonież do tego, że słońce wschodzi na jednej rzeniami, daje świadectwo o Jego Trwaniu, półkuli, a zachodzi na drugiej, ma więc dwa Wieczności i Jedności. punkty wschodu i zachodu na całym świecie. Poza tym wskazuje też na to, że słońce wraz z następstwem lat oraz stuleci, świadwschodzi i zachodzi w tym samym miejscu czy o tym, że przyczyny i ich skutki zostadwa dni w ciągu roku. ły stworzone w celach niezwykle subtelnych.
Tak więc (o, ludzie i dżiny), któremu z dobrodziejstw swego Pana zaprzeczycie?
O, wy – zgromadzenie ludzi i dżinów! Jeśli zdołacie przekroczyć sferyczne regiony niebios i ziemi i wyjść poza nie, to wyjdźcie. Nigdy jednak ich nie przekroczycie, chyba że mając władzę (wynikającą z ducha, albo z nauki).
Tak więc (o, ludzie i dżiny), któremu z dobrodziejstw swego Pana zaprzeczycie?
Zostanie zesłany na was (o, ludzie mu z dobrodziejstw swego Pana zaprzei dżiny) płomień ognia (by was spalił) czycie? i dym (duszący), i nie wspomożecie się nawzajem (w ucieczce ani nie udzielicie[15]
[15]Chociaż ludzie nie tęsknią za śmiercią, to stanowi ona wyzwolenie od cierpień tego świata i jest bramą do życia wiecznego, gdzie ludzie otrzymają zapłatę za swe uczynki z tego świata. Poza tym podobnie jak Boża Sprawiedliwość, także i Jego Współczucie objawi się w całej Swej nieskończoności w Wieczności. Dlatego nadejście Ostatniej Godziny będzie pod tym względem błogosławieństwem i łaską. Jest nim też jej oznajmienie, gdyż skłania ludzi do samokrytyki. Myśl o otrzymaniu tego, na co kto zasłuży, gdzie żaden czyn nie pozostanie w ukryciu, powstrzymuje ludzi od popełniania złych uczynków. (Dokładne wyjaśnienie korzyści, jakie daje wiara w życie przyszłe, zob. sura 44:37, przyp. 11).
Tak więc (o, ludzie i dżiny), któremu by dowiedzieć się, czy są grzeszni, czy z dobrodziejstw swego Pana zaprzeczycie? też nie).
A na końcu, gdy zostaną rozerwane
Tak więc (o, ludzie i dżiny), które-
Owego Dnia ani ludzie, ani dżiny nie. sobie wzajemnie schronienia) będą zapytywani o swe grzechy (aże-[14]
[14]Bóg nie pozwala żadnemu dżinowi, który ma złe intencje, wspiąć się do niebios i podsłuchać nieco z rozmów, jakie prowadzą pomiędzy sobą aniołowie. W takim przypadku raczej go unicestwia (sura 15:16-18, przyp. 5; sura 26:212, przyp. 37; sura 37:10, przyp. 3; sura 67:5, przyp. 4). Inaczej rzecz się ma z ludźmi szczególnie pobożnymi i szlachetnymi; mogą się oni wznieść do niebios w duchu. Niniejszy werset przewiduje być może również nowoczesną broń palną, bomby i pociski.
Tak więc (o, ludzie i dżiny), któreniebiosa i staną się różowe, niby wrzomu z dobrodziejstw swego Pana zaprzesowisko –! czycie?
Niewierzący i występni będą rozpoznawani po znamionach (szczególnie na swych obliczach) i chwytani za grzywki i stopy.
Tak więc (o, ludzie i dżiny), któremu z dobrodziejstw swego Pana zaprzeczycie?
Oto Piekło, którego istnieniu niewierzący i występni zaprzeczają.
Oni będą krążyć pomiędzy nim (jego płomieniami) a wrzącą, bulgocącą wodą.
Tak więc (o, ludzie i dżiny), któremu z dobrodziejstw swego Pana zaprzeczycie?
Dla tego jednak, kto żyje w bojaźni przed swoim Panem i lęka się, że stanie przed swoim Panem (na Tamtym Świecie), (przygotowane) będą dwa Ogrody.[16]
[16]Tych ludzi wspomina się w następnym rozdziale Koranu, w surze al-Łaki’a, jako tych, którzy są pierwsi pod względem wiary i dobrych uczynków oraz służą sprawie Boga, a dzięki temu wszystkiemu Bóg przybliża ich do siebie.
Tak więc (o, ludzie i dżiny), któremu z dobrodziejstw swego Pana zaprzeczycie?
A w nich drzewa z grubymi, rozło-
Tak więc (o, ludzie i dżiny), któreczycie? mu z dobrodziejstw swego Pana zaprze-
A Nasz rozkaz jest tylko jeden, niczym mrugnięcie oka. I w obu z nich znajdą się dwa źródła utkwiony jest jedynie w mężów), których swobodnie płynące. dotąd nie tknął żaden mężczyzna ani dżin.[8]
[8]Objaśnienie zob. 25:53, przyp. 11. Wszystkie te następujące po sobie istoty są stworzeniami Jedynego Boga, Pełnego Maje-
Unicestwiliśmy wiele ludów, podobnych do was (pod względem nieprawości; których części dzieje opowiedzieliśmy, a części – nie). Czyż jest zatem ktoś, kto rozpamiętuje i rozważa (wierzy w Boga i podąża szlakiem Jego Religii)? Tak więc (o, ludzie i dżiny), które-
A wszystko to, co oni uczynili, znajduje się w Zapisach (ich czynów). W obu z nich będą wszelkie gatunki
Zapisane jest wszystko: małe i wielkie. Tak więc (o, ludzie i dżiny), które-[3]
[3]A. Cressy Morrison pisze: nam o łaskawości Boga i zapytuje: Tak więc (o, ludzie i dżiny), któremu z dobrodziejstw swego Pana zaprzeczycie? Kiedy Najszlachetniejszy Wysłannik recytował to pytanie dżinom, one odrzekły: „My nie zaprzeczamy żadnej z Twoich łask. Wszelka chwała i wdzięczność należą się Tobie”. Doceniając to, Wysłannik opowiedział zdarzenie swoim Towarzyszom (At-Tirmizi, „Tafsir ar-Rahman”, 55). Okoliczność, że Koran „był uczony”, oznacza, że zawiera wiedzę par excellence. Zawarta jest w nim – w różnym stopniu – wiedza o wszystkim i każdy może z Koranu tej wiedzy zaczerpnąć wedle swoich możliwości, czystości intencji i stopnia poddania się.
A bogobojni, pobożni przebywać będą w Ogrodach i nad rzekami (Raju); Będą spoczywać na łożach wyło-
W zacnym zgromadzeniu – pośród wiernych i prawdomównych, w Obecności Jedynego, Wszechmocnego Pana. AR-RAHMAN (MIŁOSIERNY) N Współczującego! Tak więc (o, ludzie i dżiny), któreżystymi gałęziami. mu z dobrodziejstw swego Pana zaprze-
W nich będą czyste, o niewinnym czycie? spojrzeniu małżonki (których wzrok
Tak więc (o, ludzie i dżiny), któremu z dobrodziejstw swego Pana zaprzemu z dobrodziejstw swego Pana zaprzeczycie? czycie?
(Będą wyglądać w swym powabie i owoców – w parach. promienności) niczym rubiny i korale.[17]
[17]Niektórzy są zdania, że owoce na Tamtym Świecie będą zarówno tego samego rodzaju, co i na Ziemi, jak i specyficzne jedynie dla Raju. Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę, że werset 50 wspomina dwa źródła, a werset 54 poniżej – owoce obu Ogrodów, możemy z tego wnioskować, że jedno ze źródeł oraz jeden z pary owoców należeć będą do jednego z Ogrodów, a drugie – do drugiego. To jednak Bóg zna dokładną naturę ich obu.
Tak więc (o, ludzie i dżiny), któremu z dobrodziejstw swego Pana zaprzemu z dobrodziejstw swego Pana zaprzeczycie? czycie?
Czyż odpłatą za doskonałość (w okażonych brokatem, a owoce z obydwu zywaniu posłuszeństwa Bogu) jest coś innego, aniżeli doskonałość? Ogrodów znajdą się w zasięgu ich rąk.
Tak więc (o, ludzie i dżiny), któremu z dobrodziejstw swego Pana zaprzeczycie?
A poza tymi dwoma będą jeszcze dwa inne Ogrody;[18]
[18]Te dwa Ogrody staną się udziałem ludzi szczęśliwych, którzy otrzymają Zapis swoich czynów do prawej ręki.
Tak więc (o, ludzie i dżiny), któremu z dobrodziejstw swego Pana zaprzeczycie?
O ciemnozielonej barwie.
Tak więc (o, ludzie i dżiny), któremu z dobrodziejstw swego Pana zaprzeczycie?
W obu znajdą się tryskające źródła.
Tak więc (o, ludzie i dżiny), któremu z dobrodziejstw swego Pana zaprzeczycie?
Miłosierny