بِسْمِ ٱللَّهِ ٱلرَّحْمَٰنِ ٱلرَّحِيمِ
1

Błogosławiony i Najwyższy jest Ten, w którego Ręku jest Suwerenna Władza; za pomocą jakich narzędzi wzmacniai On ma pełną władzę nad każdą rzeczą. jących wzrok), wasz wzrok powróci do[1]

[1]Śmierć nie stanowi końca życia ani też usunięcia życia z żyjących rzeczy lub istot. Jest raczej czymś stworzonym, tak jak życie. Bóg stwarza śmierć w żywej istocie i ta istota umiera. Ponieważ stworzenie Boga jest zawsze piękne, piękna jest również śmierć. Wszystkie istoty ludzkie mają bowiem wrodzony zmysł wieczności, czują się uwięzione w wąskich granicach świata materialnego i tęsknią za wiecznością. Ten, kto pojmuje swą świadomą naturę, usłyszy ją stale wołającą o wieczność. Gdyby nam dano cały wszechświat, to i tak bylibyśmy głodni życia wiecznego, dla którego zostaliśmy stworzeni. Ta naturalna skłonność do szczęścia wiecznego pochodzi z rzeczywistości obiektywnej: istnienia życia wiecznego i nasze pragnienia jego. Śmierć to wrota, które otwierają się na wieczność. Ci, którzy wierzą i żyją prawym życiem, witani są otwartymi oknami z miejsc zarezerwowanych dla nich w Raju. Prorok Muhammad, niech będzie z nim pokój i błogosławieństwo, powiedział, że dusze ludzi prawych są wyjmowane tak delikatnie, jak płynąca woda z dzbana. Jeszcze lepiej przedstawia się sytuacja świadków wiary (męczenników). Nie odczuwają oni agonii i nawet nie zdają sobie sprawy z tego, że są „martwi”. Sądzą natomiast, że są przenoszeni do lepszego świata i radują się doskonałym szczęściem. Chociaż śmierć zdaje się przynosić rozkład, zagaszenie życia i unicestwienie przyjemności, to w rzeczywistości przedstawia sobą wyzwolenie od ciężkich powinności życia doczesnego. To nic więcej, jak tylko zmiana miejsca pobytu, przeniesienie ciała, a przede wszystkim zaproszenie do życia wiecznego i jego początek. Uwalnia nas od trudności życia doczesnego, które jest niespokojnym, duszącym i wąskim lochem, i staje się stopniowo – wraz ze starością i chorobami – coraz cięższe. Śmierć dopuszcza nas do nieskończenie szerokiego kręgu Miłosierdzia – Umiłowanego i Wiecznego Boga. Tam możemy radować się wiecznotrwałą obecnością naszych ukochanych bliskich i pocieszeniem szczęśliwego, wiecznego życia. Świat jest stale ożywiany za pomocą aktów stwarzania i śmierci. Śmierć prowadzi do doskonalszego życia. Umieranie roślin, najprostszego poziomu życia, samo w sobie stanowi dowód Boskiego artyzmu – podobnie jak i życie roślin. Kiedy nasionko owocu umiera w ziemi, zdaje się rozpadać i gnić. Lecz w rzeczywistości podlega doskonałemu procesowi chemicznemu, przechodząc przez określone wcześniej etapy przekształcania się, a ostatecznie wyrasta na złożone, nowe drzewo. Dlatego śmierć nasionka stanowi w rzeczywistości początek nowego drzewa; nowego, doskonalszego i bardziej wyrafinowanego życia. Ponieważ śmierć owoców, roślin i mięmy akty stale zapoczątkowywanego i celowesa w naszych żołądkach wynosi je ku poziogo stwarzania. Odbywają się w nieskończomowi życia ludzkiego, to w tym znaczeniu nej obfitości, z pięknym i doskonałym artyich śmierć może być uznawana za doskozmem; z całkowitą łatwością oraz w doskonalszą od życia. Skoro śmierć roślin jest tak nałym porządku i ładzie, nie tracąc przy tym doskonała i służy tak wielkiemu celowi, to proporcji, stabilności ani materii. Występuje nasza śmierć – zakładając, że jesteśmy najtutaj nieskończony podział gatunków przy wyższą formą życia, musi być jeszcze doskojednoczesnej, nieskończonej piękności każnalsza i służyć jeszcze doskonalszemu celodej jednostki. Te akty zachodzą przy wielkiej wi. Dostawszy się „pod ziemię”, z pewnością oszczędności albo najmniejszym wyobrażalzostaniemy wyniesieni ku życiu wiecznemu. nym koszcie. Przy tym każda jednostka jest

2

On, który stworzył śmierć i życie, was oślepiony (chwałą Bożego stworzeaby poddać was próbie (i pokazać wam nia), zlękniony i osłabiony (niezdolny do samym), który spośród was jest lepszy dostrzeżenia jakiejkolwiek skazy, która pod względem uczynków. A On jest by wsparła uzasadnienie twierdzenia, że Pełen Chwały, Jego Moc Nieodparta może być jakikolwiek podział w pano(a Jego woli nikt nie może udaremnić), waniu nad wszechświatem) Przebaczający (który wybacza wiele spo-[3]

[3]Wszechświat podobny jest do wspanianostkami i wykazuje podobieństwo do nich łego pałacu, dobrze zorganizowanej fabryi w obrębie gatunków, pomimo wielkiej różki, doskonale zaprojektowanego miasta, któnorodności, doskonałej indywidualizacji charego wszystkie części są powiązane ze sobą rakterów i cech, choć są one generowane z i z jego całością – wszystkie jednocześnie; tych samych materiałów, zasad strukturalpracują one wszystkie razem dla urzeczynych i organizacji. Każda rzecz może zamawistnienia wielkich celów. Nawet przemienifestować znak Jedynego Stwórcy i Pana. rzając długie odległości pierwiastki spieDoskonały artyzm pomimo obfitości, doskoszą, by sobie nawzajem pomagać i nie ulec nały ład pomimo absolutnej łatwości, doskozatracie. Na przykład słońce i księżyc, dzień nała miara, proporcja i stałość pomimo niei noc, lato i zima współpracują z roślinami, wiarygodnej prędkości, doskonała indywiduby wesprzeć zwierzęta i pomóc w dostarczealizacja pomimo globalnej dystrybucji, najniu im żywności, którą czerpią ze Skarbca wyższa cena i wartość pomimo najwyższej Bożego Współczucia. Zwierzęta spieszą, by gospodarności; doskonałe odróżnienie pomipomóc istotom ludzkim. Na przykład pszczomo absolutnej integracji i podobieństwa – ły miodne i jedwabniki biorą miód i jedwab wszystko to wskazuje na Jednego, Jedyneze Skarbca Miłosiernego Boga i przygotowugo Stwórcę i Pana, który ma absolutną Wolę, ją je dla ludzkiego pożytku. Cząsteczki zieMoc i Wiedzę (Matnałi an-Nurija, 51-52). mi, powietrza i wody pomagają owocom i roślinom, z których każde ma różny smak i

3

On, który stworzył siedem Niebios mi do przepędzania diabłów; a dla nich w harmonii. Nie zaobserwujecie żadnego przygotowaliśmy (w życiu ostatecznym) błędu ani niedopasowania w stworzeniu karę Płomienia Miłosiernego. Spójrzcie raz jeszcze: czyż[4]

[4]Jak stwierdziliśmy w przypisie 7 do sury jakość odżywczą. W zamian same wspomaga65, ziemia i niebiosa są połączone tak, jak ją komórki ciała w doskonałym uporządkodwa kraje pod jednym rządem; między nimi waniu i osiągnięciu wielkich celów. można podróżować. To, co dla ziemi niezwyOwa doskonała, celowa i dobrze zorgakle konieczne, zsyłane jest z niebios; w tamnizowana pomoc wzajemna manifestuje się tą stronę natomiast podróżują czyste duchy. we wszystkich tych rzeczach, a szczególnie Duchy złe, upodabniając się do czystych, w przedmiotach nieożywionych. Jest także usiłują przedostać się do Królestwa Niebios. Pod względem fizycznym są to istoty suboczywistym dowodem i jasnym argumentem telne, stworzone z ognia niewydzielającego z za tym, że są one sługami Mądrego Żywiciesiebie dymu. Odrzuca się je jednak i przepęla, pracownikami zarządzanymi przez Szczodza, gdyż z natury są złe i nieczyste. drego Kierownika, wykonującymi swą pracę z Jego rozkazu i zezwolenia oraz dzięki Jego Mocy i Mądrości. ność niebios, ich rozległość i promieniowaNa powierzchni tej planety obserwujeCisza i spokój, ład i pogodna regularnie wskazują na odmienność ich mieszkańców od mieszkańców ziemi: wszyscy oni są posłuszni Bogu i czynią to, co On im rozkaże. Nic nie jest w stanie spowodować kłótni i sprzeczek między nimi, gdyż są niewinni, a ich Królestwo rozległe, natura czysta, stanowiska ustalone. Kiedy zatem diabły albo złe istoty duchowe próbują wznieść się do niebios, mobilizowani są czyści mieszkańcy i je przepędzają. Bez wątpienia, w świecie widzialnym, materialnym musi być jakiś znak albo odbicie tej interakcji i tych zmagań. Mądrość Boskiego Panowania wymaga tego, żeby Pan dał znak, wskazówkę dla istot świadomych, szczególnie dla ludzkości; najwyższym obowiązkiem istot świadomych jest obserwowanie, świadczenie, nadzorowanie i działanie jako zwiastuni Jego ważnych dyspozycji w Królestwie Niewidzialnego. Wygląda to tak, że to On uczynił deszcz i żar słoneczny znakiem, by wyjaśnić im Swoje niezliczone cuda na wiosnę, oraz uczynił przyczyny widzialne (naturalne) wskazówkami cudów Swojej sztuki, by mógł wzywać mieszkańców świata widzialnego i materialnego do zaświadczenia o nich. W ten sposób przyciągane są spojrzenia wszystkich mieszkańców rozległych niebios i ziemi ku temu zadziwiającemu przedstawieniu. W ten sposób On ukazuje rozległe niebiosa jako zamek albo miasto, otoczone wieżami strażniczymi, by mieszkańcy niebios i ziemi mogli rozważać Majestat Jego Panowania. Ponieważ mądrość wymaga ogłoszenia owego wzniosłego współzawodnictwa, z całą pewnością pojawią się jego oznaki. Poza pewnymi gwiazdami, które zostaną wykorzystane jako „pociski” przeciwko diabłom, żadne zdarzenie spomiędzy tych, które zachodzą w atmosferze i niebiosach, nie wydaje się właściwe dla owego celu. Widać jak na dłoni, że te zjawiska niebieskie są użyteczne do przepędzania diabłów – przypominają pociski i rakiety, wystrzeliwane ze straszliwych bastionów wysokich zamków. Poza tym w odróżnieniu od innych zdarzeń, które mają miejsca w niebiosach – dla tych nieznane są inne funkcje. Ta zaś funkcja była szeroko uznawana od czasów Adama i poświadczona przez tych, którzy znają rzeczywistość rzeczy i zdarzeń. Podobnie jak to jest w przypadku aniołów i innych stworzeń, istnieje również różnorodność gwiazd. Niektóre z nich są niezwykle małe, a inne – ogromne. Wszystko to, co jaśnieje na niebie, można by określić mianem gwiazdy. Jednym z rodzajów gwiazd jest to, co Pełen Majestatu Stwórca stworzył jako swego rodzaju klejnot na obliczu nieba bądź jako jaśniejący owoc rozległego drzewa. On także uczynił je miejscem wypraw, górami albo mieszkaniem Swoich aniołów. Uczynił też pewien rodzaj małej gwiazdy pociskiem do przepędzania i zabijania diabłów. Toteż odpalanie tych gwiazd-pocisków do przepędzania diabłów może mieć trzy znaczenia: Pierwsze: to znak, że w najrozleglejszej sferze bytu odbywa się współzawodnictwo (pomiędzy istotami świadomymi). Drugie: wskazuje na to, że w niebiosach są czujne straże i posłuszni mieszkańcy, tj. siły boskie, które nie chcą, by ziemscy niegodziwcy wmieszali się między nich i ich podsłuchiwali. Trzecie: szpiegujące diabły, które są przedstawicielami ziemskiego zepsucia i perfidii, usiłują splamić czyste Królestwo Niebios, zamieszkane przez czyste, nieskalane istoty oraz podsłuchiwać rozmowy, jakie prowadzą ich mieszkańcy. Wszystko to w imię złych duchów (niewierzących dżinów i ich ludzkich towarzyszy, którzy starają się ludzi zwieść – szczególnie za pomocą czarów, medium i wróżbiarstwa). Gwiazdy-pociski są wystrzeliwane, ażeby ich powstrzymać i przepędzić spod bram niebios (zob. The Words, „the 15th Word”, 192-199). Co oznacza deszcz meteorytów? Deszcz Perseid obserwowany niemal każdego roku sugeruje, że te meteoryty są wystrzeliwane z pewnych, ważnych przyczyn, zaskakują bowiem obserwatorów swoją wielką różnorodnością. Obserwacje, jakie deszcz meteorytów nie zachowywał się tak, poczyniono np. w r. 1993 pokazują, że struktura tego „deszczu” jest jeszcze mało znana. jak przewidywano. Spekulacje odnośnie do Zgodnie z informacjami udzielonymi przez burzy meteorytów okazały się nietrafne. Inną International Meteor Organization (Międzyniespodzianką była w 1993 r. wysoka licznarodową Organizację ds. Meteorytów) na ba zaobserwowanych kul ognistych. Obsertemat deszczu meteorytów z 1993 r. (Astrowatorzy odnotowali pięciokrotnie wyższy od nomy, październik 1993), pierwsze informanormalnego poziom kul ognistych Perseid cje przesłane dla nocy 11/12 sierpnia przyszły w nocy 11/12 sierpnia. Deszcz Perseid jeszz Japonii. Do godziny 20:30 (UT – czasu unicze raz dowiódł, jak trudno jest przewidzieć wersalnego) 11 sierpnia tempo upadku meteaktywność deszczu meteorytów. orytów było normalne. W tym czasie ustalono zenitalne tempo godzinne (ZHR) 40 metejako typową cechę ludzką niechęć do odrzuorytów na godzinę (m/h). cania ustalonych idei i zacięty opór przed Wstępne dane od obserwatorów europejprzyjęciem nieznanych prawd. Starożytni skich wskazywały, że tempo (ZHR) stopnioGrecy wiedzieli, że Ziemia ma charakter sfewo wzrastało do 100 m/h pomiędzy 20.00 ryczny, jednak trzeba było dwóch tysięcy lat, 11 sierpnia a 01.00 12 sierpnia. Obserwatoby przekonać ludzi (Zachodu), że to prawrzy we Francji relacjonowali znaczny wzrost da. Chociaż nowe idee napotykają na opór, tempa po 00.30 12 sierpnia do około dwa razy wyśmiewa się je i ich nadużywa, to jednak tyle, ile wynosiło „normalne” tempo. Tempo wykazywało wzrost pomiędzy 01.00 a 03.00. prawda nie ginie – zostaje w końcu potwierW tym czasie zanotowano wstępne ZHR rzędzona i zyskuje akceptację. Ani badania du 200-250. Tempo zdawało się osiągnąć naukowe, ani rozwój i postęp nauki nie mogą swoje maksimum pomiędzy 03.00 a 03.30 dać żadnego usprawiedliwienia dla niewiary i wynosiło 500. Obserwacje na Wyspach w Boga. To, co obserwujemy w naturze i to, Kanaryjskich wskazywały na to, że tempo co z niej otrzymujemy musi nas zachęcać do zaczynało spadać po 04.00. poznawania Go bliżej i dostrzeżenia solidneZHR wyższe niż zwykle było również go mostu pomiędzy nauką a religią, światem stwierdzane przez wielu obserwatorów w doczesnym a Zaświatami oraz pomiędzy rozuStanach Zjednoczonych i Japonii. Jak zauwamem a duchem. żył Martin Beech na łamach Astronomy, s. 11, rezultaty jasno wskazywały na to, że

4

Potem spójrzcie raz jeszcze i jeszcze Pana. Jakże to zły cel wędrowania! raz (i jak często byście tak nie czynili,

5

I rzeczywiście, przyozdobiliśmy najśród grzechów Swoich sług, oni zaś uczą niższe Niebiosa (ziemskie) lampami się z tej próby). (gwiazdami) i uczyniliśmy je pociska-[2]

[2]Zob. sura 2:29, przyp. 28. bezcenna, doskonale odróżnialna od czegokolwiek innego; jest związana z innymi jed-

6

Kara Piekła jest przeznaczona rówmożecie zauważyć jakieś szczeliny? nież dla tych, którzy nie wierzą w swego

7

A gdy zostaną doń wrzuceni, posły.. szą jego przejmujący oddech (który ich wessie), gdy wrze,

8

Niemal wybuchając wściekłością. Za każdym razem, gdy wrzucana będzie doń jakaś grupa, jego strażnicy zapytają ją: „Czyż nie przyszedł do was nigdy żaden ostrzegający?”[5]

[5]Zob. sura 8:37; 39:71. A. Cressy Morrison (s. 100) odnotowuje dzę ludzkości, która rości sobie pretensje do

9

Odpowiedzą: „Tak, w istocie przyszedł do nas ostrzegający, lecz my uznaliśmy (go) za kłamcę i rzekliśmy (do niego): ‘Bóg nigdy niczego nie zesłał, tkwicie jedynie w wielkim błędzie’”.

10

Powiedzą (też): „Gdybyśmy się (mu) tylko przysłuchiwali i rozumowali (odróżniając to, co przyniesie nam korzyść od tego, co nam zaszkodzi, i działali odpowiednio), to nie bylibyśmy (teraz) pośród towarzyszy Ognia palącego”.

11

Tak oto uznają swoje winy, lecz Miłosierdzie Boga będzie (wtedy) daleko od towarzyszy Ognia palącego!

12

Co do tych zaś, którzy stają lękając się swego Pana, choć jest niewidzialny (poza ich zdolnością postrzegania) – dla nich jest przebaczenie (niosące niespodziewane błogosławieństwa) oraz wspaniała nagroda.

13

Czy ukrywacie to, co zamierzacie powiedzieć, czy też wypowiadacie to głośno; On, zaiste, ma pełną wiedzę o wszystkim, co skrywają piersi.

14

Czy jest do wyobrażenia to, by Ten, On jest który stwarza, nie miał wiedzy? Przenikliwy (dociera do najmniejszych wymiarów każdej rzeczy), wszystkiego Świadom.[6]

[6]To stwierdzenie wielkiej wagi. Ludzie, którzy coś wytwarzają, sporządzają do wytwowładzy nad tym, co wyprodukowała, a jedrzonego produktu instrukcję obsługi. I nocześnie odrzuca władzę Boga nad tym, co my postępujemy z tym produktem wedle On stwarza. instrukcji. Oznacza to, że ten, który wytwo-

15

On jest Tym, który uczynił wam ziemię poddaną (jak potulne zwierzę), przeto wędrujcie po jej ramionach (wyżynach) i jedzcie z Jego zaopatrzenia; jednak (pamiętajcie, że) do Niego nastąpi Zmartwychwstanie.[7]

[7]Zdanie wędrujcie po ramionach ziemi rzył ów produkt, zna go najlepiej. A wyprooznacza, że chociaż niezwykle trudno jest dukować go może właśnie ten, kto dysponuje podróżować na ramionach konia lub wieltą najlepszą wiedzą. Dlatego Bóg, który jest błąda, to jednak ziemia jest bardziej uległa Wszechwiedzący – stwarza, a jako Stwórczłowiekowi od wyszkolonego wielbłąda albo ca – zna wszystko to, co powołuje do istniekonia. Poza tym z niniejszego wersetu wyninia. Wnosimy z tego, że Ten, który ma wieka, że zaopatrzenie dane przez Boga istnieje dzę i stwarza, jest uprawniony do sprawowabardziej na ramionach ziemi (górach i wyżynia kontroli i rządzenia Swoim stworzeniem. nach) niż na równinach. Dlatego werset ten Albowiem Ten tylko, który zna i stwarza, wzywa ludzi do badania gór, gdyż w nich Bóg może najlepiej rządzić Swymi stworzeniami. Ukazuje to niesprawiedliwość i niewiestworzył zaopatrzenie.

16

Czy pomimo to jesteście pewni, że Ten, który jest ponad wszystkim, nie sprawi, iż ziemia połknie was wtedy, gdy się zatrzęsie?

17

Albo czyż jesteście pewni, że Ten, który jest ponad wszystkim, nie ześle przeciwko wam burzy piaskowej niosącej śmierć? Wtedy poznacie, jakie jest Moje ostrzeżenie.

18

Zaprawdę, zaprzeczali przed nimi (prawdzie i zostali zniszczeni). Dlatego (zastanówcie się), jak straszliwe było Moje Odrzucenie!

19

Czyż oni nigdy nie obserwowali i nie spojrzeli na ptaki nad sobą, latającymi w szeregach, ze skrzydłami, które rozpościerają i składają? Nie przytrzymuje ich nic, prócz Miłosiernego. Zaiste, On widzi wszystko doskonale.

20

Któż będzie dla was „armią” (źródłem siły i wsparcia), ażeby wam pomóc (przeżyć lub osiągnąć sukces) – poza Miłosiernym? Oto niewierni tkwią jedynie w iluzji.

21

Kim jest ten, który mógłby was zaopatrywać, jeśliby On cofnął wam zaopatrzenie? Lecz oni obstają przy pogardzie i niechęci (w zaciętej ucieczce od prawdy i rzeczywistości).

22

(Teraz rozważcie:) Czyż lepiej prowadzony jest ten, który chodzi ze spuszczoną głową (nie mogąc spoglądać szeroko ani bacznie obserwować), czy też ten, który chodzi wyprostowany (jasno widząc to, co znajduje się przed nim) ścieżką prostą?

23

Powiedz: „On jest Tym, który powołał was do istnienia i wyposażył was w słuch, wzrok oraz serca. Jakże małą okazujecie wdzięczność!” wypełniona, skoro jesteście prawdomów-

24

Powiedz: „On jest Tym, który rozni)?” mnożył was na ziemi, i (to) do Niego zostaniecie zgromadzeni (ażeby rozliczyć

25

Oni mówią (pytając z drwiną): „Kieostrzegającym”. dy ta obietnica (zgromadzenia) ma być

26

Powiedz: „Wiedza (o tym oraz prawsię ze swojego życia na ziemi)”. dziwa i pełna wiedza o wszystkich rzeczach) jest u Boga. A ja jestem tylko

27
28
29
30
562 / 604Strona