On, który stworzył siedem Niebios mi do przepędzania diabłów; a dla nich w harmonii. Nie zaobserwujecie żadnego przygotowaliśmy (w życiu ostatecznym) błędu ani niedopasowania w stworzeniu karę Płomienia Miłosiernego. Spójrzcie raz jeszcze: czyż[4]
[4]Jak stwierdziliśmy w przypisie 7 do sury jakość odżywczą. W zamian same wspomaga65, ziemia i niebiosa są połączone tak, jak ją komórki ciała w doskonałym uporządkodwa kraje pod jednym rządem; między nimi waniu i osiągnięciu wielkich celów. można podróżować. To, co dla ziemi niezwyOwa doskonała, celowa i dobrze zorgakle konieczne, zsyłane jest z niebios; w tamnizowana pomoc wzajemna manifestuje się tą stronę natomiast podróżują czyste duchy. we wszystkich tych rzeczach, a szczególnie Duchy złe, upodabniając się do czystych, w przedmiotach nieożywionych. Jest także usiłują przedostać się do Królestwa Niebios. Pod względem fizycznym są to istoty suboczywistym dowodem i jasnym argumentem telne, stworzone z ognia niewydzielającego z za tym, że są one sługami Mądrego Żywiciesiebie dymu. Odrzuca się je jednak i przepęla, pracownikami zarządzanymi przez Szczodza, gdyż z natury są złe i nieczyste. drego Kierownika, wykonującymi swą pracę z Jego rozkazu i zezwolenia oraz dzięki Jego Mocy i Mądrości. ność niebios, ich rozległość i promieniowaNa powierzchni tej planety obserwujeCisza i spokój, ład i pogodna regularnie wskazują na odmienność ich mieszkańców od mieszkańców ziemi: wszyscy oni są posłuszni Bogu i czynią to, co On im rozkaże. Nic nie jest w stanie spowodować kłótni i sprzeczek między nimi, gdyż są niewinni, a ich Królestwo rozległe, natura czysta, stanowiska ustalone. Kiedy zatem diabły albo złe istoty duchowe próbują wznieść się do niebios, mobilizowani są czyści mieszkańcy i je przepędzają. Bez wątpienia, w świecie widzialnym, materialnym musi być jakiś znak albo odbicie tej interakcji i tych zmagań. Mądrość Boskiego Panowania wymaga tego, żeby Pan dał znak, wskazówkę dla istot świadomych, szczególnie dla ludzkości; najwyższym obowiązkiem istot świadomych jest obserwowanie, świadczenie, nadzorowanie i działanie jako zwiastuni Jego ważnych dyspozycji w Królestwie Niewidzialnego. Wygląda to tak, że to On uczynił deszcz i żar słoneczny znakiem, by wyjaśnić im Swoje niezliczone cuda na wiosnę, oraz uczynił przyczyny widzialne (naturalne) wskazówkami cudów Swojej sztuki, by mógł wzywać mieszkańców świata widzialnego i materialnego do zaświadczenia o nich. W ten sposób przyciągane są spojrzenia wszystkich mieszkańców rozległych niebios i ziemi ku temu zadziwiającemu przedstawieniu. W ten sposób On ukazuje rozległe niebiosa jako zamek albo miasto, otoczone wieżami strażniczymi, by mieszkańcy niebios i ziemi mogli rozważać Majestat Jego Panowania. Ponieważ mądrość wymaga ogłoszenia owego wzniosłego współzawodnictwa, z całą pewnością pojawią się jego oznaki. Poza pewnymi gwiazdami, które zostaną wykorzystane jako „pociski” przeciwko diabłom, żadne zdarzenie spomiędzy tych, które zachodzą w atmosferze i niebiosach, nie wydaje się właściwe dla owego celu. Widać jak na dłoni, że te zjawiska niebieskie są użyteczne do przepędzania diabłów – przypominają pociski i rakiety, wystrzeliwane ze straszliwych bastionów wysokich zamków. Poza tym w odróżnieniu od innych zdarzeń, które mają miejsca w niebiosach – dla tych nieznane są inne funkcje. Ta zaś funkcja była szeroko uznawana od czasów Adama i poświadczona przez tych, którzy znają rzeczywistość rzeczy i zdarzeń. Podobnie jak to jest w przypadku aniołów i innych stworzeń, istnieje również różnorodność gwiazd. Niektóre z nich są niezwykle małe, a inne – ogromne. Wszystko to, co jaśnieje na niebie, można by określić mianem gwiazdy. Jednym z rodzajów gwiazd jest to, co Pełen Majestatu Stwórca stworzył jako swego rodzaju klejnot na obliczu nieba bądź jako jaśniejący owoc rozległego drzewa. On także uczynił je miejscem wypraw, górami albo mieszkaniem Swoich aniołów. Uczynił też pewien rodzaj małej gwiazdy pociskiem do przepędzania i zabijania diabłów. Toteż odpalanie tych gwiazd-pocisków do przepędzania diabłów może mieć trzy znaczenia: Pierwsze: to znak, że w najrozleglejszej sferze bytu odbywa się współzawodnictwo (pomiędzy istotami świadomymi). Drugie: wskazuje na to, że w niebiosach są czujne straże i posłuszni mieszkańcy, tj. siły boskie, które nie chcą, by ziemscy niegodziwcy wmieszali się między nich i ich podsłuchiwali. Trzecie: szpiegujące diabły, które są przedstawicielami ziemskiego zepsucia i perfidii, usiłują splamić czyste Królestwo Niebios, zamieszkane przez czyste, nieskalane istoty oraz podsłuchiwać rozmowy, jakie prowadzą ich mieszkańcy. Wszystko to w imię złych duchów (niewierzących dżinów i ich ludzkich towarzyszy, którzy starają się ludzi zwieść – szczególnie za pomocą czarów, medium i wróżbiarstwa). Gwiazdy-pociski są wystrzeliwane, ażeby ich powstrzymać i przepędzić spod bram niebios (zob. The Words, „the 15th Word”, 192-199). Co oznacza deszcz meteorytów? Deszcz Perseid obserwowany niemal każdego roku sugeruje, że te meteoryty są wystrzeliwane z pewnych, ważnych przyczyn, zaskakują bowiem obserwatorów swoją wielką różnorodnością. Obserwacje, jakie deszcz meteorytów nie zachowywał się tak, poczyniono np. w r. 1993 pokazują, że struktura tego „deszczu” jest jeszcze mało znana. jak przewidywano. Spekulacje odnośnie do Zgodnie z informacjami udzielonymi przez burzy meteorytów okazały się nietrafne. Inną International Meteor Organization (Międzyniespodzianką była w 1993 r. wysoka licznarodową Organizację ds. Meteorytów) na ba zaobserwowanych kul ognistych. Obsertemat deszczu meteorytów z 1993 r. (Astrowatorzy odnotowali pięciokrotnie wyższy od nomy, październik 1993), pierwsze informanormalnego poziom kul ognistych Perseid cje przesłane dla nocy 11/12 sierpnia przyszły w nocy 11/12 sierpnia. Deszcz Perseid jeszz Japonii. Do godziny 20:30 (UT – czasu unicze raz dowiódł, jak trudno jest przewidzieć wersalnego) 11 sierpnia tempo upadku meteaktywność deszczu meteorytów. orytów było normalne. W tym czasie ustalono zenitalne tempo godzinne (ZHR) 40 metejako typową cechę ludzką niechęć do odrzuorytów na godzinę (m/h). cania ustalonych idei i zacięty opór przed Wstępne dane od obserwatorów europejprzyjęciem nieznanych prawd. Starożytni skich wskazywały, że tempo (ZHR) stopnioGrecy wiedzieli, że Ziemia ma charakter sfewo wzrastało do 100 m/h pomiędzy 20.00 ryczny, jednak trzeba było dwóch tysięcy lat, 11 sierpnia a 01.00 12 sierpnia. Obserwatoby przekonać ludzi (Zachodu), że to prawrzy we Francji relacjonowali znaczny wzrost da. Chociaż nowe idee napotykają na opór, tempa po 00.30 12 sierpnia do około dwa razy wyśmiewa się je i ich nadużywa, to jednak tyle, ile wynosiło „normalne” tempo. Tempo wykazywało wzrost pomiędzy 01.00 a 03.00. prawda nie ginie – zostaje w końcu potwierW tym czasie zanotowano wstępne ZHR rzędzona i zyskuje akceptację. Ani badania du 200-250. Tempo zdawało się osiągnąć naukowe, ani rozwój i postęp nauki nie mogą swoje maksimum pomiędzy 03.00 a 03.30 dać żadnego usprawiedliwienia dla niewiary i wynosiło 500. Obserwacje na Wyspach w Boga. To, co obserwujemy w naturze i to, Kanaryjskich wskazywały na to, że tempo co z niej otrzymujemy musi nas zachęcać do zaczynało spadać po 04.00. poznawania Go bliżej i dostrzeżenia solidneZHR wyższe niż zwykle było również go mostu pomiędzy nauką a religią, światem stwierdzane przez wielu obserwatorów w doczesnym a Zaświatami oraz pomiędzy rozuStanach Zjednoczonych i Japonii. Jak zauwamem a duchem. żył Martin Beech na łamach Astronomy, s. 11, rezultaty jasno wskazywały na to, że